fot. PAP/Darek Delmanowicz

[TYLKO U NAS] Prof. Osadczy: Ukraina była i nadal jest państwem wewnętrznie sprzecznym

Prof. Włodzimierz Osadczy podczas czwartkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja zaznaczył, że sprzeczne poczynania władz Ukrainy trudno jest zakwalifikować w kategoriach przemyślanej i dalekosiężnej polsko-ukraińskiej polityki strategicznej. Historyk Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ocenił współczesne relacje na linii Polaka-Ukraina w odniesieniu do przeszłości naszych sąsiadów.

Historyk wskazał, iż sprzeczność jest zawarta w samej naturze tego państwa – to wewnętrzny podział między Wschodem i Zachodem. Gość Radia Maryja przypomniał pogląd amerykański politologa Samuela Huntingtona, który podkreślał, że Ukraina jest państwem wewnętrznie podzielonym cywilizacyjnie.

– Na terenie tego państwa występują dwa  różne wektory: wschodni – związany z cywilizacją prawosławną (rosyjską) i zachodni – ziemie współczesnej Ukrainy przez wieki należały do państw, które tworzyły cywilizację zachodnią (państwo polsko-litewskie, później Rzeczpospolita, a także Korona Świętego Stefana i państwo węgierskie) – mówił Włodzimierz Osadczy.

Te wpływy pozostawiły głębokie ślady, stąd też nigdy nie wytworzyło się jednolite państwo ukraińskie pod względem dążeń politycznych, samookreślenia się, pojmowania swojej tożsamości – zwracał uwagę profesor.

– Jest to społeczeństwo bardzo mocno podzielone pod względem orientacji cywilizacyjnej. Brak tu społeczeństwa obywatelskiego, ponieważ związane z tym mechanizmy nigdy nie zostały zakorzenione na Ukrainie. Są pewne pozory demokracji związane z bezgranicznymi rządami klanów oligarchicznych, do których należą media, środowiska opinii publicznej itd. Jest starcie różnych poglądów należących do poszczególnych frakcji oligarchicznych. Trudno mówić o racji stanu, która realizowałaby się na Ukrainie – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Włodzimierz Osadczy wskazał, iż trudno także mówić o racjonalnych przesłankach, które kształtowałyby relację polsko-ukraińską.

– Ukraina jest państwem instrumentalnie wykorzystywanym w walce między Zachodem a Rosją. Mamy nieustające zwarcia na linii Kijów-Warszawa. Każdy dzień donosi do nas informacje, które wzbudzają emocje i niesmak (…). Dziś mieliśmy być świadkiem smutnego symbolu, kiedy oddział Wojska Polskiego miał maszerować pod hymn organizacji ukraińskich nacjonalistów. Symbolem wojska ukraińskiego staje się hymn organizacji zbrodniczej z punktu widzenia doświadczeń państwa polskiego. Stanowi to smutny obraz przedstawiający tzw. partnerstwo strategiczne polsko-ukraińskie – tłumaczył profesor.

Historyk podkreślił, że wojujący nacjonalizm ukraiński stał się ideologią ogólnie obowiązującą obecnie na Ukrainie.

– Ten, kto mówi, że skrajne partie nacjonalistyczne stanowią nieliczne promile społeczeństwa ukraińskiego – ten nieuczciwie kłamie (…). Ideologia banderyzmu została przejęta przez klany rządzące (…) i znalazła wsparcie na scenie geopolitycznej – przez mocodawców na Zachodzie, dla których Ukraina jest tylko narzędziem destabilizacji relacji z Rosją – powiedział gość Radia Maryja.

Cała wypowiedź prof. Włodzimierza Osadczego dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj