fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. Jaroszyński o reportażu TVN24 nt. neonazizmu: Media małe rzeczy mogą powiększać

Media mają to do siebie, że małe rzeczy mogą powiększać, a duże pomniejszać. W przypadku materiału TVN24 zastosowano tę pierwszą metodę – powiedział w poniedziałkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam prof. Piotr Jaroszyński. Filozof odniósł się do wyemitowanego w sobotę na antenie TVN24 programu „Superwizjer”. Materiał dotyczył propagowania w Polsce neonazizmu.

Niewątpliwie ten materiał był przygotowany dużo wcześniej, skoro z takim opóźnieniem zaczęto o tym mówić tak głośno – ocenił gość TV Trwam.

Jak zaznaczył, jeśli chodzi o sam faszyzm, to mamy tu do czynienia z pewną podmianą znaczeń. Nie chodzi tu o „faszyzm”, ale „nazizm”. Faszyzm był we Włoszech, a nazizm w Niemczech – przypomniał Profesor. Tu – jak dodał – chodzi jednak o element walki ideologiczno-psychologicznej.

Zarówno faszyzm, jak i nazizm jest silnym elementem psychologii, walki ideologiczno-psychologicznej, gdzie sam wydźwięk obu jest straszny. Faszyzm jako narzędzie walki ideologiczno-psychologicznej wprowadził Stalin. Do tej pory tkwi w ludziach, że faszyzm i nazizm to jest skrajna prawica, a to jest skrajna lewica. Jest to więc nawarstwione pomieszanie języków. Jeżeli w ogóle o tym się mówi, to trzeba być precyzyjnym. Z drugiej strony natomiast nie można się dać podpuścić, bo w ten sposób robi się też reklamę pewnym środowiskom, a kto za nimi stoi, to już muszą badać powołane do tego służby – powiedział prof. Piotr Jaroszyński.

Wykładowca KUL i WSKSiM wskazał, że media mają to do siebie, że „małe rzeczy mogą powiększać, a duże pomniejszać”. W przypadku materiału TVN zastosowano tę pierwszą metodę – dodał.

Filozof podkreślił, że w Polsce zabrania się propagowania ideologii totalitarnych i o ile nazizm oraz faszyzm są zwalczane, mamy w naszym kraju np. stronę internetową Komunistycznej Partii Polski, działają stowarzyszenia odwołujące się jawnie do dziedzictwa komunistycznego i nie ma głośnych sprzeciwów w tej kwestii. Komunizm jest również traktowany jako ideologia totalitarna, natomiast w polskim prawie nie ma wprost napisane: „zakaz propagowania komunizmu” i dlatego nie jest jasne, że nie można go propagować – powiedział prof. Jaroszyński.

Ci, którzy są zwolennikami ideologii socjalistyczno-komunistycznej, gdzie nazizm jest również ideologią komunistyczną, mogą przemykać się pomiędzy różnymi paragrafami. Wszystkie paragrafy są niedopowiedziane. Zależy od woli bądź interpretacji czy to dziennikarza, polityka, prawnika – jak to należy rozumieć. Tu zatem nie można całkowicie wierzyć w zapisane w konstytucji czy w prawie słowa, ponieważ są to elementy elastyczne. Ponieważ Polska posiada wielopokoleniowe dziedzictwo socjalizmu, który był przynajmniej antypolski, a w wielu przypadkach antychrześcijański, w związku z tym są to środowiska, które wyrastając w atmosferze prosocjalistycznej, w dalszym ciągu chcą w tym być. Pamiętajmy, że socjalizm jako ideologia zastępuje religię. Nie ma człowieka niereligijnego. Człowiek może być religijny w odniesieniu do prawdziwego Boga albo wierzy w ideologie Mao Zedonga i Lenina – zaznaczył wykładowca WSKSiM.

RIRM

drukuj