fot. Marek Borawski/ Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Prof. J. Szyszko: Nie prowadzimy wycinki, lecz zadania ochronne w celu zahamowania procesu degradacji siedlisk

Wywołaniem gradacji spowodowano to, że siedliska giną, a więc zamierają siedliska, a w ślad za tym zamierają gatunki. Trzeba je chronić. My nie prowadzimy wycinki, tylko prowadzimy zadania ochronne po to, żeby zahamować proces degradacji siedlisk, a w związki z tym proces degradacji i zaniku gatunków – powiedział w rozmowie z TV Trwam prof. Jan Szyszko. Minister środowiska będzie bronił polskiego stanowiska podczas rozprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczącej usuwania chorych drzew z Puszczy Białowieskiej.

Prof. Jan Szyszko zwrócił uwagę, że KE dąży do tego, aby zablokować możliwość podejmowania działań ochronnych na terenie Puszczy Białowieskiej.

– To jest wielkie nieporozumienie, tak sądzę. Unia Europejska, a dokładnie Komisja Europejska żąda od nas wstrzymania działań związanych z zadaniami ochronnymi dla puszczy, twierdząc, że są to działania, które niszczą zasoby przyrodnicze puszczy. Oczywiście jest zupełnie inaczej. Postaramy się to przekazać dzisiaj podczas rozprawy – poinformował prof. Szyszko.

Minister środowiska wskazał, że chce pokazać historię Puszczy Białowieskiej, aby udowodnić, że mimo działań destrukcyjnych ze strony obcych państw w  okresie I wojny światowej polscy leśnicy potrafili naprawić wyrządzone straty.

– Chcę pokazać historię puszczy. To jest wielkie dziedzictwo kulturowe miejscowej ludności, wielkie dziedzictwo kulturowe polskiego leśnictwa, jak również polskiej szkoły ochrony przyrody, a traktowane jest to jakoby to zostało stworzone ręką Pana Boga. Oni mówią, że ręką przyrody – to jest zupełna nieprawda. To jest naprawdę obiekt o świetnie udokumentowanej historii użytkowania i to użytkowania w ten sposób, że te zasoby przyrodnicze są w tak idealnym stanie. Te zasoby przyrodnicze również były wielokrotnie poddawane presji wandali w okresie I wojny światowej. Wtedy zaborca niemiecki wyciął kilkanaście tysięcy hektarów. Później była słynna sprawa użytkowania przez tzw. centurię i wtedy Anglicy wycięli nam znowu parę milionów metrów sześc. drewna w okresie początków II RP. Polscy leśnicy to skrupulatnie naprawiali. Naprawili w ten sposób, że te zasoby przyrodnicze są wzorem dla całego świata. To trzeba tutaj udowodnić. To jest miejsce dla chluby Polski, a nie miejsce do tego, żeby Polskę obrażać – akcentował szef resortu środowiska.

Na terenie puszczy prowadzone są działania w celu zahamowania degradacji siedlisk, a to właśnie struktura siedlisk była bardzo ważna dla Unii Europejskiej w momencie włączenia Puszczy Białowieskiej do obszaru Natura 2000 w 2007 roku – zauważył prof. Jan Szyszko.

– Głównym celem obszaru Natura 2000-Puszcza Białowieska jest zachowanie tego stanu, w jakim ten obiekt został przyjęty i włączony do sieci Natura 2000 w roku 2007. Wtedy była określona struktura siedlisk, które są ważne z punktu widzenia UE i związane z tym występowanie gatunków, które są ważne z punktu widzenia Unii. Wywołaniem gradacji spowodowano to, że siedliska giną, a więc zamierają siedliska, a w ślad za tym zamierają gatunki. Trzeba je chronić. My nie prowadzimy wycinki, tylko prowadzimy zadania ochronne po to, żeby zahamować proces degradacji siedlisk, a w związki z tym proces degradacji i zaniku gatunków – wyjaśnił minister.

Na rozprawie przed europejskim Trybunałem Sprawiedliwości będzie także obecny prof. Janusz Sowa. Przewodniczący Rady Naukowej Leśnictwa przy Prezesie Rady Ministrów podkreślił, że Komisja Europejska nie ma żadnych podstaw do działań ws. Puszczy Białowieskiej.

– Nie ma powodu, żeby natychmiastowo wstrzymać cięcia. Jaka jest przyczyna? To po pierwsze. Po drugie, nie ma powodu, żeby w ogóle te cięcia wstrzymać, bo cięcia są realizowane z dwóch powodów. Jeden powód to jest walka bezpośrednio z kornikiem, który przecież uśmierca Puszczę Białowieską, a drugi powód to jest bezpieczeństwo publiczne. Usuwane są drzewa z tych terenów, gdzie jest ruch turystyczny, a więc przy szlakach turystycznych. Takie uschnięte stojące drzewo, gdzie najpierw rozkłada się celuloza, która jest szkieletem tego drzewa, traci statyczność i może w każdym momencie się złamać i niestety spowodować tragiczny wypadek. Jeden wypadek śmiertelny przecież już w puszczy był. Nie ma żadnego powodu, aby tego typu skargę do Trybunału złożyć. Między innymi po to tu jesteśmy, żeby to Trybunałowi wyjaśniać – zaznaczył prof. Janusz Sowa.

Przewodniczący Rady Naukowej Leśnictwa przy Prezesie Rady Ministrów poinformował, że dysponuje opiniami czterech ekspertów ws. działań w Puszczy Białowieskiej. Autorem jednej z ekspertyz jest były założyciel Greenpeace’u dr Patrick Moore – dodał.

– Argumentacja z mojej strony będzie wyglądać tak, że jako przedstawiciel Rady Naukowej Leśnictwa przy pani premier jestem wyposażony w opracowania, ekspertyzy, opinie, które Rada albo opracowywała albo powodowała, że zostały opracowane, np. opinie czterech ekspertów zagranicznych, z czego jeden to jest były założyciel Greenpeace’u dr  Patrick Moore. On też napisał opinię, żeby absolutnie dokonywać cięć sanitarnych w Puszczy Białowieskiej. Będę prezentował zdanie Rady Naukowej, które oczywiście jest zgodne z tym, co mówią leśnicy, bo jest zgodne z nauką leśną. Tutaj nie mam żadnych wątpliwości i taką opcję – jeżeli będę pytany – przyjmę – powiedział prof. Janusz Sowa.

TV Trwam News/RIRM

drukuj