[TYLKO U NAS] Prof. J. Szyszko: Pierwszy raz widziałem, żeby sędzia zamienił się rolą z oskarżycielem

Nie widziałem czegoś takiego, żeby ten, który ma rozsądzać, czyli sędzia, zamienił się i pełnił rolę oskarżyciela, i pouczał, w jaki sposób oskarżyciel ma sprecyzować dany wniosek po to, żeby mógł natychmiast ukarać Polskę – powiedział w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam minister środowiska prof. Jan Szyszko, odnosząc się do poniedziałkowego wysłuchania przed Trybunałem Sprawiedliwości UE ws. decyzji o wstrzymaniu wycinki drzew na terenie Puszczy Białowieskiej.

Polska nie łamie żadnego prawa i postępuje zgodnie z postanowieniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – podkreślił prof. Jan Szyszko.

Postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej było następujące: „Należy wstrzymać wszelkie działania, które nie są zgodne z bezpieczeństwem publicznym”. Chciałbym podkreślić to, co mówiłem również w Luksemburgu, że wszystkie działania ochronne – a giną siedliska i gatunki, w związku z tym Polska jest zobowiązana do tego, żeby czynić działania ochronne zgodnie z planem zadań ochronnych – są wykonywane tak, jak życzył sobie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Czyli tam, gdzie jest zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi – wskazał minister środowiska.

Stała się rzecz wręcz niewiarygodna, ponieważ otrzymywałem nieoficjalne listy, m.in. od szefa Komisji Europejskiej, Fransa Timmermansa, dotyczące tego, jak mam rozumieć postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE.

Otrzymałem list podpisany przez Fransa Timmermansa, w którym mi mówił, jak ja mam rozumieć to, co Trybunał Sprawiedliwości UE zawarł w postanowieniu. (…) W jego interpretacji nakazywał on wstrzymanie jakiejkolwiek wycinki drzew na terenie Puszczy Białowieskiej. Nawet takiej wycinki, która jest w ochronie ludzkiego życia – powiedział gość programu „Polski punkt widzenia”.

Jak dodał, jeden wypadek śmiertelny na terenie puszczy miał już miejsce, kiedy to osłabiona brzoza przewróciła się na idącego obok człowieka. Zatem wycinka, która ma na celu zapobieganie takim sytuacjom jest konieczna.

Listy od komisarzy unijnych to nie jedyna „podejrzana” kwestia w tej sprawie – akcentował prof. Jan Szyszko.

Mam pewien żal do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a dokładniej do wiceszefa Antonio Tizzano, ponieważ wyznaczył tę rozprawę na 11 września. Ogólnie wiadomo – te informacje dostępne są w całej Unii Europejskiej – że tego dnia miałem być w Chinach, gdzie miałem przewodniczyć panelowi na dużej konferencji związanej z pustynnieniem. Pustynnienie związane jest z konwencją klimatyczną, z pochłanianiem CO2. Wiadomo było od pół roku, że miałem tam pojechać. Niestety dostałem informację, że 11 września muszę zjawić się w Luksemburgu. Wspólnie z MSZ napisaliśmy prośbę, ażeby zmienić ten termin. Trybunał Sprawiedliwości UE mówił, że mu się spieszy, więc zaproponowaliśmy, że rozprawa może odbyć się wcześniej: np. 4 września, 5 września czy 6 września, ale można było zrobić też później. Otrzymałem dość dziwną odpowiedź: „Ze względu na pilność sprawy, nie można zrobić tego później”. Nie odpowiedzieli jednak, dlaczego nie mogą zrobić tego wcześniej. Tylko i wyłącznie 11 września ta rozprawa mogła się odbyć. Wydaję mi się – może się mylę – że specjalnie to zrobiono, ażebym nie mógł stanąć przed TSUE. Musiałem przeprosić stronę chińską, wysłałem swoje krótkie słowa do panelu. Reprezentuje mnie tam minister Paweł Sałek. Żałuję, że nie mogłem tam pojechać – powiedział minister środowiska.

Nie jestem prawnikiem, ale nigdy nie widziałem takiego zachowania, gdzie wiceprzewodniczący TSUE wspiera pełnomocnika Komisji Europejskiej w znalezieniu odpowiedniego przepisu i zastosowaniu kar – podkreślił polityk.

Nie widziałem czegoś takiego, żeby ten, który ma rozsądzać, czyli sędzia, zamienił się i pełnił rolę oskarżyciela i pouczał Katarzynę Hermann, w jaki sposób ma sprecyzować dany wniosek po to, żeby mógł natychmiast ukarać Polskę. Byłem zdziwiony. Myślę, że wiele osób, które to oglądało, było zdziwionych. Nawet prasa, która jest przychylna totalnej opozycji, była zbulwersowana i zdziwiona – zaznaczył prof. Jan Szyszko.

Całość programu „Polski punkt widzenia” z udziałem ministra środowiska prof. Jana Szyszki można zobaczyć [tutaj].

[UJAWNIAMY] Mamy nagranie z wysłuchania przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Kompromitacja pełnomocnik KE i precedens ze strony Trybunału. 

RIRM

drukuj