fot. PAP/Marcin Obara

[TYLKO U NAS] Premier M. Morawiecki: Mam nadzieję, że obecna opozycja totalna zmieni się w opozycję konstruktywną

Opozycja jest od tego, aby patrzyła rządzącym na ręce, by przedstawiała kontrprogram, a pragnę zauważyć, że żadnego programu gospodarczego czy gospodarczo-społecznego opozycja nie stworzyła – powiedział w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam i Radia Maryja premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, ciągle ma nadzieję, że obecna opozycja totalna zmieni się w opozycję konstruktywną.

Jak widzę to zachowanie w Sejmie, ten upadek sejmowych obyczajów, to bardzo nad tym ubolewam. Liczę, że to się zmieni – powiedział Mateusz Morawiecki.

– Marszałek Kuchciński, wicemarszałek Brudziński i prezes Kaczyński proponowali – i myślę, że cały czas mają w zamyśle – pakiet demokratyczny, który by dał prawa opozycji. Opozycja jest bardzo ważna. Jest po to, by patrzyła na ręce, kontrolowała i tworzyła programy. Pragnę zauważyć, że żadnego programu gospodarczego czy gospodarczo-społecznego opozycja nie stworzyła. Zawsze podobało mi się w Prawie i Sprawiedliwości – zanim dołączyłem do rządu – to, że najpierw powstał tzw. program klarysewski, potem program przed wyborami prezydenckimi, który został doszlifowany w 2013 i 2014 r. To były programy liczące ponad 100 stron, gdzie wiele punktów było w bardzo poważny sposób przeanalizowanych przez całe zespoły fachowców. Od tego jest opozycja. Ten program dzisiaj realizujemy. Mam dziś zaszczyt realizować program Prawa i Sprawiedliwości. Opozycja jest potrzebna do tego, żeby stworzyć jakiś kontrprogram. Można dyskutować, można się sprzeczać, po to jesteśmy w parlamencie, żeby się sprzeczać czasami, ale nie zachowywać się tak nieprzyzwoicie, jak to często mam miejsce dziś w Sejmie. A jest to niestety nierzadkie zjawisko – wskazał premier.

Liczę, że przyszły rok – rok 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości – będzie rokiem refleksji i otrzeźwienia, w czasie którego znajdziemy do siebie więcej cierpliwości, dostępności i uśmiechu, żeby potrafić ze sobą współpracować nawet, jeżeli poważnie różnimy się w niektórych poglądach – dodał.

Przecież my to robimy dla Polski, reprezentujemy wszystkich Polaków. Nie tylko Polaków, którzy głosowali na rząd PiS. Czuję, że absolutnie wszyscy Polacy – ci, którzy nam sekundują i ci, co nam nie sekundują – są dla nas najważniejszym punktem odniesienia. Za nich się nie tylko trzeba modlić, ale również dla nich trzeba działać – podkreślił Mateusz Morawiecki.

RIRM

 

drukuj