fot. PAP/Jakub Kamiński

[TYLKO U NAS] P. Jaki: Państwo polskie było upokarzane przez mafię reprywatyzacyjną w Warszawie, ale dziś Polska powstaje

Jak państwo jest słabe, to wtedy grupy przestępcze hasają i skaczą Polsce po głowie, ale przyszedł moment, że Polska powstaje i potrafi „oddać” grupie przestępczej, co m.in. dziś komisja weryfikacyjna udowodniła – podkreślił wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, przewodniczący komisji weryfikacyjnej ds. dzikiej reprywatyzacji, podczas piątkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja. 

Komisja weryfikacyjna uznała, że decyzja reprywatyzacyjna z 2003 r. ws. ul. Noakowskiego 16 została podjęta z naruszeniem prawa. Zdecydowała także o nałożeniu na beneficjentów reprywatyzacji obowiązku zwrotu równowartości nienależnego świadczenia w wysokości prawie 15 mln zł [więcej].

– Mam głębokie przekonanie, że jest to sprawiedliwa decyzja. Wreszcie pokazujemy, że polskie państwo jest silne, potrafi walczyć ze złodziejstwem reprywatyzacyjnym. To coś zupełnie nowego w historii III RP, ponieważ do tej pory – owszem, zdarzało się, że gdy było jakieś złodziejstwo, to ktoś lądował w więzieniu, zazwyczaj był w zawieszeniu albo wychodził za kaucją – nigdy nie było tak, że ukradzione majątki zwracano lub kazano płacić wielomilionowe odszkodowanie ludziom, którzy dorobili się na transformacji, prywatyzacji, reprywatyzacji itd. Komisja weryfikacyjna jest pierwszą instytucją w III RP, która przywraca realną sprawiedliwość wymierną –  powiedział Patryk Jaki.

W przypadku ul. Noakowskiego mówimy o jednym z najgorszych przestępstw, jakie można popełnić – o szmalcownictwie po Holokauście – zaznaczył przewodniczący komisji weryfikacyjnej. W związku z tym m.in. rodzina Waltzów dorobiła się ponad 5 mln zł. Polityk dodał, że dzisiaj, kiedy nie ma już żadnych wątpliwości, z jakiego przestępstwa pochodzi ta kamienica, powinni te pieniądze oddać, gdyż w tle znajduje się gigantyczna tragedia ludzi.

– Wujek państwa Waltzów – od którego przejęli tę nieruchomość – nie mieszkał w kamienicy przy Noakowskiego ani minuty, a w sposób bezwzględny wyrzucali ludzi, w tym 90-letnie osoby, które mieszkały tam nawet od 1936 r., podwyższając czynsz o 600 zł, dając decyzję o eksmisji. Jest to nieprawdopodobna hańba – mówił wiceminister sprawiedliwości.

Rodzina Waltzów twierdzi, że nie wiedziała, iż kamienica pochodzi z przestępczego procederu, natomiast komisja weryfikacyjna przedstawiła dowody pokazujące, że jest zupełnie inaczej.

– Państwo Waltzowie przez wiele lat bronili się, że nie ma kluczowego wyroku w tej sprawie na jednego z tych szmalcowników, a tego wyroku nie było, ponieważ ktoś pozabierał go ze wszystkich akt, gdzie powinien być, m.in. w Ministerstwie Sprawiedliwości. Mam opinie biegłego z Archiwum Akt Nowych, centralnego archiwum państwowego, z której wynika, że celowo wybrakowano te dokumenty. Nie wiemy, kto to zrobił, natomiast w tej sytuacji należy sobie zadać pytanie, kto miał w tym motyw (…). Po pierwsze, wskazują na to zeznania świadków – urzędników – którzy zeznawali pod przysięgą, że prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz sama prosiła, żeby donosić jej akta w tej sprawie i wiele miesięcy trzymała je u siebie. Po drugie, wskazują na to publikacje prasowe. Musielibyśmy uznać, że państwo Waltzowie przez 10 lat nie czytali gazet i nie oglądali telewizji, żeby przyjąć, iż nic o tym nie wiedzieli. Wszystkie ich tłumaczenia są mało wiarygodne – wyjaśnił gość Radia Maryja.

Komisja weryfikacyjna podjęła dziś decyzję, że wszyscy, którzy zarobili na dzikiej reprywatyzacji mają oddać do Skarbu Państwa w sumie prawie 15 mln zł.

– Gdy wyegzekwujemy te 15 mln zł – będzie można przekazać je osobom poszkodowanym. Dokładnie tak powinno działać państwo. Państwo powinno pokazywać, gdzie było dobro, gdzie było zło, wyrównywać krzywdy niewinnych ludzi, a tym, którzy niesłusznie się dorobili – zabierać majątki i stawiać w stan oskarżenia. Państwo polskie było upokorzone przez mafię reprywatyzacyjną w Warszawie, ponieważ państwo było teoretyczne, tekturowe. Jak państwo jest słabe, to wtedy grupy przestępcze hasają i skaczą Polsce po głowie, ale przyszedł moment, że Polska powstaje i potrafi „oddać” grupie przestępczej, co m.in. dziś komisja weryfikacyjna udowodniła – akcentował przewodniczący Patryk Jaki.

Cała rozmowa z wiceministrem sprawiedliwości Patrykiem Jakim dostępna jest [tutaj].

RIRM

 

drukuj