fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] P. Apel: Nie może być tak, że jakakolwiek większość będzie wybierać sędziów we własnej sprawie

Partie polityczne, korzystając z subwencji, dodatków i innych zwrotów, są zmuszone przed PKW odpowiadać za ich sposób wydatkowania. Nie może być tak, że jakakolwiek większość będzie wybierać sędziów we własnej sprawie – powiedział poseł Piotr Apel z Kukiz’15 w kontekście reformy Państwowej Komisji Wyborczej.

Polityk odniósł się do przyjęcia przez Sejm poprawki w ustawie o ordynacji wyborczej, która oznacza, że jednomandatowe okręgi wyborcze będą obowiązywać w gminach do 20 tys. mieszkańców, a kadencja samorządowców pracujących w radach gmin i powiatów oraz w sejmikach wojewódzkich zostanie wydłużona z czterech do pięciu lat.

– Prawo i Sprawiedliwość nie zdążyło zabrać JOW-ów, więc łaskawie zabiera ich mniejszy kawałek. Nadal tych JOW-ów będzie mniej niż do tej pory, nadal w tym projekcie są zapisy o swobodnym kreowaniu okręgów wyborczych, więc ta ustawa – mimo, że mniej zła – nadal złą pozostaje. Można to traktować jako pewne wycofanie z czegoś absolutnie fatalnego, ale nadal jest to złe rozwiązanie, które proponuje PiS – powiedział poseł.

Piotr Apel z zastrzeżeń dotyczących ustawy o ordynacji wyborczej wymienił przede wszystkim „kreowanie w ostatniej chwili, kreowanie – poprzez nie do końca określone grono osób – okręgów wyborczych tuż przed wyborami zawsze budzi wątpliwości”.

– Ja jestem zwolennikiem takich praktyk, by wszelkie zmiany w ordynacjach obowiązywały od następnych wyborów po to, by dać czas i zdjąć podejrzenie, że to się robi pod siebie. Druga sprawa, to kwestia rozwiązań, które budzą wątpliwości w zakresie niejasności, czy dwukadencyjność działa wstecz czy nie. Jest wielu specjalistów, którzy zwracają uwagę, że w ustawie jest napisane, że ta dwukadencyjność działa wstecz. PiS zapowiada, że wcale nie. (…) Prawo i Sprawiedliwość te poprawki, które jednoznacznie określają czy jest to wsteczna czy nie, odrzuca, więc ten spór jest szykowany i jest na rękę Prawu i Sprawiedliwości – mówił poseł Kukiz’15.

Polityk wypowiedział się również na temat reformy Państwowej Komisji Wyborczej, która – według niego – „powinna być bezpieczna i daleka od polityki”.

– To, że były problemy w wyborach w 2014 r. skutkowało tym, że PKW w zasadzie się wymieniło, nie ma tych sędziów, którzy pracowali tam w 2014 roku, kiedy wybory samorządowe budziły najwięcej wątpliwości. Byłbym daleki od określania, że PKW ma być w jakikolwiek sposób zależny od polityki z kilku względów i tu nie chodzi tylko i wyłącznie o wybory. PKW jest również odpowiedzialne za rozliczenia finansowe. Partie polityczne, korzystając z subwencji, dodatków i innych zwrotów, są zmuszone przed PKW odpowiadać za ich sposób wydatkowania. Nie może być tak, że jakakolwiek większość – tu nie chodzi o Prawo i Sprawiedliwość, tylko o jakąkolwiek większość – będzie wybierać sędziów we własnej sprawie – podkreślił Piotr Apel.

Poseł Kukiz’15 odniósł się także do polityki energetycznej Polski i – jak mówił – „jeżeli chcemy korzystać z węgla, to musi być wydobywany w rentowny sposób, ale również musi być wykorzystywany w jak najbardziej racjonalny warunkach”.

– Jest dużo patentów, dużo rozwiązań, które polscy naukowcy opracowali i warto z nich korzystać, je rozwijać, ale to wszystko musi się dziać z jednej strony z zachowaniem bezpieczeństwa górników, ale też bezpieczeństwa obywateli przed podwyżkami energii, więc tutaj znalezienie złotego środka jest najważniejsze. (…) Postawa Prawa i Sprawiedliwości w tym zakresie wydaje się być chaotyczna. Z jednej strony słyszymy dużo zapowiedzi, a tak naprawdę nie widzimy nowych technologii w górnictwie. Na razie widzimy tylko propozycje otwierania kolejnych kopalń, ale nie do końca o to chodzi. Chodzi o to, żeby sprawić, by – jeżeli chcemy korzystać z węgla – elektrownie i sposób wykorzystywania węgla był jak najbardziej proekologiczny, bo dzięki temu dąży się do rozwoju technologicznego całego kraju – powiedział poseł Piotr Apel.

RIRM

drukuj