fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] W. Osadczy: Reakcja Ukrainy świadczy o braku powagi wobec Polski

Reakcja Ukrainy jest niewspółmierna i dość dziwna, z uwagi na to, że każde państwo może w sposób suwerenny prowadzić politykę w różnych obszarach. Świadczy ona o braku jakiejkolwiek powagi w stosunku do państwa polskiego i wtrącaniu się w sprawy wewnętrzne Polski – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja prof. Włodzimierz Osadczy. Odniósł się w ten sposób do reakcji Ukrainy na nowelizację ustawy o IPN.

Zaistniałe zmiany wiążą się nie tylko z decyzją polityczną. Swoje źródło mają również w zmianie sposobu myślenia w społeczeństwie – wskazał profesor.

– Widzimy, że Polska stanowczo upomniała się o pamięć. To była sprawa, która nie była rozwiązana od dziesięcioleci. Jest to związane z ogólną zmianą, która zaszła w społeczeństwie polskim. O te zmiany dopominały się środowiska kresowe i patriotyczne – podkreślił.

Wprowadzenie ustawy nie zostało dobrze przyjęte na Ukrainie. Odnosi się bowiem nie tylko do Holocaustu, ale całej historii, a zatem dotyczy również m.in. banderyzmu.

– Reakcja Ukrainy jest niewspółmierna i dość dziwna, z uwagi na to, że każde państwo może w sposób suwerenny prowadzić politykę w rożnych obszarach. Świadczy ona o braku jakiejkolwiek powagi w stosunku do państwa polskiego i wtrącaniu się w sprawy wewnętrzne Polski. Jest to oczywiście postawa nieprzyjazna w stosunku do naszego państwa – wskazał prof. Włodzimierz Osadczy.

W związku z zachowaniem władz ukraińskich, Polska powinna podejść do stosunków z Ukrainą bardziej stanowczo i z oczekiwaniem podmiotowego traktowania.

– Polityka w stosunku do Ukrainy powinna ulec zmianie w kierunku partnerskich relacji i poszanowania zasady wzajemności. Tymczasem Polska dyplomacja milczy. Ambasador nie podejmuje żadnych działań. To wszystko wymaga jednoznacznej reakcji – powiedział.

Główny głos sprzeciwu w stronę Polski kieruje partia Swoboda, która organizuje m.in. pikiety w ramach protestu przeciwko nowym przepisom.

– Wiadomo, że jest to skrajnie nacjonalistyczne środowisko, które od czasu do czasu jest instrumentalnie wykorzystywana przez oligarchów. W tej chwili również jest wykorzystywana. Nie należy bagatelizować tego rodzaju aktów – zauważył profesor.

Polska, wzorem Izraela, powinna interweniować na wszystkich możliwych polach – wskazał profesor.

– Zwróćmy uwagę chociażby na reakcję Izraela. Kiedy weszły przepisy regulacji prawa wewnątrz kraju, bo nie jest to sprawa międzynarodowa, a chodzi tylko o polski ład, państwo Izrael interweniuje na każdym szczeblu. Pani ambasador mówi coś, na co nie mógłby sobie pozwolić nikt inny. Idzie to w parze z wypowiedziami premiera, reakcją USA i głosem medialnym. Dlaczego zatem nie reaguje nasz ambasador, minister spraw zagranicznych czy rząd? – zaznaczył prof. Włodzimierz Osadczy.

RIRM

drukuj