[TYLKO U NAS] Mec. L. Obara: Nie ma żadnego aktu prawnego regulującego prawa firm windykacyjnych wobec dłużników

Patologie działania firm windykacyjnych mają źródła w tym, że w ogóle nie ma żadnego aktu prawnego, który regulowałby prawa firm windykacyjnych wobec osób zadłużonych. Można powiedzieć, że nie są to komornicy. Komornicy mają kodeks postępowania cywilnego, przepisy dotyczące działania komorników – powiedział w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam mec. Lech Obara. Prawnik odniósł się w ten sposób do nadużyć firm windykacyjnych w ściąganiu przedawnionych długów.

Adwokat wyjaśnił, że działalność firm windykacyjnych polega na skupowaniu od banków przedawnionych wierzytelności, a następnie zmuszaniu dłużników do ich uregulowania, w celu otrzymania zysku.

– Banki, gdy nie mogą „zaspokoić się” za pośrednictwem komornika, albo banki, które nie potrafiły na czas uzyskać tytułu wykonawczego, który daje podstawę prowadzenia egzekucji, nie chcą się wtedy tym zajmować. Jeśli chodzi o przedawnione wierzytelności, sprzedają za grosze firmom windykacyjnym. W tym momencie firmy windykacyjne są to te firmy, które kupiły tanio i teraz za wszelką cenę chcą zmusić tegoż dłużnika, by zapłacił. Pamiętajmy, że dłużnik to nie jest osoba, która nie chce płacić długu. Jest to osoba, która z różnych przyczyn znalazła się w sytuacji, kiedy jest niemożność płacenia – jest to choroba czy utrata pracy. Nikt nie staje się dłużnikiem z przyczyn zewnętrznych – zaznaczył gość „Polskiego punktu widzenia”.

Mec. Lech Obara podkreślił, że firmy windykacyjne nie mają możliwości prawnej, aby egzekwować przedawnionych długów.

– Jeżeli dług jest przedawniony, jeżeli długi zostały opatrzone bankowymi tytułami egzekucyjnymi, zostały sprzedane firmom windykacyjnym, które nie mogą się posługiwać bankowymi tytułami, to te miliony długów przedawniło się. Teraz zaczyna się akcja – jak ściągnąć ten dług, jak wykorzystać niewiedzę, jak wykorzystywać słabość, jak nastraszyć, oszukać tegoż dłużnika, od którego prawnie nie można wyegzekwować tego długu – tłumaczył ekspert.

Prawnik przedstawił również sposób działania w przypadku, gdyby firma windykacyjna usiłowała dochodzić od nas spłaty przedawnionego długu.

– Jeżeli spotkamy się z taką sytuacją, mówimy: proszę nie pisać, proszę do mnie nie dzwonić, proszę mnie nie atakować, gdzieś to dokumentujemy. Trzeba wysłać pismo do tej firmy, która się do nas zwraca. W tym momencie każde tego rodzaju działania będą naruszeniem prywatności. Jednocześnie dokumentować, że mnie nękano. Po drugie, trzeba zwracać się do organów ścigania o to, żeby jednak wszczynały postępowania, zawiadamiać na piśmie – wskazał mec. Obara.

Mec. Agnieszka Zdanowska – drugi z gości programu – zwróciła uwagę, że w sposobie działania firm windykacyjnych widoczne są znamiona przestępstw oszustwa oraz uporczywego nękania.

– Te znamiona, te zachowania, które przedstawiciele tych firm, ale też sama polityka firm windykacyjnych tworzy, noszą znamiona konkretnych przestępstw. Trzeba powiedzieć o podstawowym, przychodzącym na myśl przestępstwie oszustwa, która polega na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd, a tak się istotnie dzieje w wypadku działalności firm windykacyjnych. Drugie przestępstwo, które od stosunkowo niedawna znajduje się w polskiej systematyce prawa karnego, ale jednak jest i niewątpliwie te zachowania firm windykacyjnych mogą wypełniać znamiona tego przestępstwa, to jest tzw. przestępstwo uporczywego nękania, czyli stalkingu, które polega przede wszystkim na tym, że w danej osobie, wykorzystując uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, doprowadza się do określonego działania – tłumaczyła adwokat.

RIRM

drukuj