[TYLKO U NAS] M. Jach: Nominacje generalskie to dobra zapowiedź dalszej współpracy między Prezydentem a MON

Cieszę się, że rozpoczęła się dyskusja między Prezydentem RP a Ministerstwem Obrony Narodowej na temat ostatecznego kształtu systemu dowodzenia i kierowania siłami zbrojnymi. Jest to pilnie potrzebne – podkreślił poseł Michał Jach, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, w sobotnich „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja.

Polityk zwrócił uwagę, że awanse „generalnie” są dobrą zapowiedzią dalszej współpracy między tymi dwoma organami państwowymi.

Prezydent Andrzej Duda, na wniosek szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka, mianował 14 oficerów na pierwszy i kolejne stopnie generalskie i admiralskie. Akty mianowania zostaną wręczone 1 marca w Pałacu Prezydenckim, w Narodowym Dniu Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” [czytaj więcej].

Michał Jach na antenie Radia Maryja wyraził nadzieję, że decyzja szefa państwa polskiego kończy spór wokół nominacji, a kolejne awanse będą odbywały się już bez przeszkód.

– To dobra zapowiedź dalszej współpracy między prezydentem (Biurem Bezpieczeństwa Narodowego) a Ministerstwem Obrony Narodowej. Dla sił zbrojnych ważne jest, aby te dwa organy państwa w tej kwestii ściśle współpracowały – zaznaczył przewodniczący Komisji Obrony Narodowej.

Gość Radia Maryja wskazał, iż obecnie w Polsce jest za mało generałów w stosunku do liczby sił zbrojnych. Średnio w NATO przyjmuje się, że na 1000 żołnierzy powinien przypadać 1 generał. U nas jest mniej – dodał.

– W siłach zbrojnych jest jeszcze co najmniej kilkanaście stanowisk, na których są oficerowie, którzy mogą być awansowani na pierwszy stopień generalski czy kolejne stopnie. Myślę, że będzie to sukcesywnie realizowane (…). Uważam, że jest to naturalne, iż jeżeli oficer zajmuje stanowisko i nie ma do niego zastrzeżeń, to powinien awansować. Żołnierze bardzo wysoko cenią sobie kwestię wzrostu ilości gwiazdek na pagonach – powiedział poseł.

Polityk zwrócił uwagę, że obowiązujący od 2014 r. system kierowania siłami zbrojnymi jest dysfunkcjonalny i wymaga zmian.

– Zachodzą tam na siebie kompetencje poszczególnych dowódców. Jest to zły pomysł, źle zrealizowany. Jak rozmawia się ze wszystkimi dowódcami, to każdy widzi w tym jakieś mankamenty. Strategiczny przegląd obronny, który został przeprowadzony jeszcze za czasów ministra Antoniego Macierewicza, udowodnił, że trzeba to zmienić. Cieszę się, że rozpoczęła się dyskusja między BBN (de facto prezydentem) a MON na temat ostatecznego kształtu systemu dowodzenia i kierowania, bo tego pilnie potrzebują siły zbrojne. Współpraca trwa, ale musi być cały czas kontunuowana na wielu płaszczyznach (…) Bez należytego dowodzenia nawet najlepsi żołnierze nie będą w stanie osiągnąć sukcesu – mówił gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z posłem Michałem Jachem dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj