fot. wpolityce.pl

[TYLKO U NAS] Ks. prof. Bortkiewicz o problemach kościoła w Essen: To sytuacja wręcz symboliczna

Sytuacja jest bardzo dramatyczna, a przy tym wręcz symboliczna – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, teolog i bioetyk, nawiązując do prób zamknięcia kościoła św. Klemensa w niemieckim Essen, gdzie działa polska parafia.

Jak wskazał ks. Profesor, 18 lipca br. uczęszczający do świątyni Polacy zostali poinformowani przez ks. Ludgera Blasiusa, proboszcza tamtejszego centrum duszpasterskiego łączącego kilka kościołów, że kościół św. Klemensa został sprzedany. Okazało się, że decyzja o sprzedaży nie została zatwierdzona przez ks. biskupa. Ostateczny werdykt w tej sprawie zapadnie po 10 września.

Z informacji, które strona polska uzyskała w kurii wynika, że na miejscu kościoła planuje się wybudować bloki mieszkalne dla uchodźców. Jeżeli mówimy tutaj o tak zwanych „uchodźcach”, to trzeba sobie jasno powiedzieć, że chodzi tutaj o bloki dla arabów, dla muzułmanów – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

– Jest to sytuacja, powiedziałbym, wręcz symboliczna, pokazująca jakąś totalną uległość świata zachodniego, w tym wypadku Niemiec, wobec tej fali, inwazji arabskiej, która wciąż rozlewa się, niestety, na nasz kontynent – ocenił teolog.

Ks. Profesor zwrócił też uwagę, że jest to kolejny „niezrozumiały racjonalnie gest władz Kościoła niemieckiego, który w jakiś sposób wychodzi przeciwko istnieniu polskich wspólnot kościelnych w Niemczech”.

– Kilka, czy kilkanaście lat temu miały miejsce np. próby redukowania etatów w Polskich Misjach Katolickich. Tam, gdzie pracowało dwóch księży – mimo, że mieli oni pełne obciążenie pracy w warunkach niemieckich – były próby redukowania tych etatów do jednego – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Jak uważa ks. prof. Bortkiewicz, dramatyczna historia kościoła w Essen może być następstwem laicyzacji społeczeństwa. Europa z jednej strony zamienia wartości religijne na wartości pragmatyczne, ale dochodzi już także do tego, że całkowicie ruguje wartości duchowe, swoją wiarę i fundamenty – zauważył.

– Potrafi ją całkowicie zniszczyć, zburzyć, wyrównać z ziemią i na tym budować coś, co jest jej zagrożeniem. Krótko mówiąc, Europa dokonuje swojego samobójstwa – podkreślił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Rozmówca Radia Maryja stwierdził, iż głęboko obawia się, że w niemieckim Kościele funkcjonuje przekonanie, „że Kościół jest rodzajem przedsiębiorstwa”, a kryzysy uda się rozwiązać odpowiednim zarządzaniem administracyjnym i planami strategicznymi.

Nie uwzględnia się chyba tego, że fenomen Kościoła polega na żywym Chrystusie, na Jego sakramentach, na autentycznym duszpasterstwie, które jest po prostu wierne tej żywej obecności Chrystusa – powiedział.

Ks. Profesor dodał, że drugim problemem niemieckiego Kościoła katolickiego jest koegzystencja z Kościołem luterańskim, „który już dawno stracił charakter eklezjalny i stał się po prostu (…) wspólnotą socjalno-kulturowo-charytatywną.

– Problemem Kościoła katolickiego (w Niemczech – red.) jest chyba także to, że ten Kościół usiłuje – w ramach szeroko rozumianego ekumenizmu – dorównać tym standardom Kościoła luterańskiego. Być może właśnie dlatego żywe wspólnoty przypominające tradycyjny Kościół, tak jak Polskie Misje Katolickie, są po prostu niepopularne, stają się pewnym wyrzutem sumienia albo jakimś ponagleniem do tego, że można ten Kościół budować i żyć w tym Kościele inaczej niż jest to realizowane w tym społeczeństwie zlaicyzowanym i w Kościele, który w dużej mierze tej laicyzacji się poddał – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz w „Aktualnościach dnia”.

Całą rozmowę z ks. prof. Pawłem Bortkiewicz z „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj