fot. NaszDziennik/Katarzyna Cegielska

[TYLKO U NAS] Ks. prof. Bortkiewicz: Decyzja PE ws. ratyfikacji Konwencji Stambulskiej jest bezmyślnym działaniem w duchu ideologii totalitarnej

Za stwierdzeniem Parlamentu Europejskiego, kryje się charakterystyczna dla naszej współczesności ideologia gender. Decyzja europarlamentarzystów jest irracjonalnym i bezmyślnym działaniem, wymierzonym przeciwko godności ludzkiego życia zaznaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz w dzisiejszym programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Przed kilkoma dniami PE przyjął sprawozdanie nawołujące wszystkie kraje Unii Europejskiej do ratyfikacji Konwencji Stambulskiej. Jedną z deklaracji zawartych w dokumencie ma być postulat, który uznaje zakaz aborcji za formę przemocy wobec kobiet i dziewcząt. Za takim rozwiązaniem głosowało 489 parlamentarzystów, przeciw było 114, a 69 się wstrzymało.

Tego nie można zrozumieć: ani w sposób racjonalny, logiczny, prawny czy etyczny. To jest irracjonalne i bezmyślne działanie, wymierzone przeciwko godności ludzkiego życia. Oczywiście za tą decyzją europosłów kryje się charakterystyczna współcześnie ideologia gender, która m.in. posługuje się argumentem przemocy. Jeżeli spoglądamy na nią w całości, to w tej sytuacji to, co jest normalne w naszym porządku świata, a więc życie ludzkie czy wartość małżeństwa, staje się patologią i w świetle tej ideologii czymś anormalnym – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Dyrektor Centrum Etyki Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu zwrócił uwagę, że w tym momencie dochodzimy do takiego absurdu, w którym działanie usiłujące ograniczyć rzeź nienarodzonych – odrażającą zbrodnię aborcji – jest traktowane jako wyraz przemocy przeciwko tym, którzy tę zbrodnię podejmują. Jest to sytuacja zupełnie nie znajdująca jakiegokolwiek uzasadnienia logicznego i racjonalnego – dodał.

Większość europarlamentarzystów zażądała, aby kraje unijne, w tym Polska, przeznaczyły określone środki finansowe na realizację ideologii gender. Rozmówca Radia Maryja jest jednak głęboko przekonany, że polski rząd nie ugnie się pod tą presją.

Z drugiej strony musimy również pamiętać, że ta presja przybiera wielopostaciową formę; jest ona rozlewiskiem różnych ataków ze strony instytucji UE na Polskę. Rząd w tej sytuacji wymaga wsparcia społecznego z jednej strony duchowego, które powinniśmy deklarować jako chrześcijanie, a z drugiej konkretnego, czyli takiego, jak np. inicjatywy, gdzie będą zbierane podopisy pod protestami. Powinniśmy takie protesty organizować i podpisywać, zalać UE listami, które sprzeciwiają się tak urągającemu rozumowi stanowisku dygnitarzy unijnych – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj