TYLKO U NAS – J. Podgórski: Zakaz hodowli zwierząt na futra to wysłanie na bruk około 60 tys. osób

Zarówno jedna grupa osób skupionych wokół posła Krzysztofa Czabańskiego z Prawa i Sprawiedliwości i druga grupa, ale wokół Pawła Suskiego z Platformy Obywatelskiej, to osoby, które opowiadają się za ideologią, która wprost humanizuje zwierzęta i dehumanizuje człowieka. Te grupy głosowały jednocześnie przeciwko ustawie zaostrzającej prawo aborcyjne – mówił na antenie Telewizji Trwam w programie „Polski punkt widzenia” Jacek Podgórski z Instytutu Gospodarki Rolnej. Odniósł się w ten sposób do planów wprowadzenia w Polsce całkowitego zakazu hodowli zwierząt futerkowych.

Jacek Podgórki zaznaczył, że w Sejmie są projekty ustaw autorstwa Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej. „Są to tak naprawdę projekty ustaw niemal identyczne” –wskazał.

– Co znamienne, zarówno jedna grupa osób skupionych wokół pana Czabańskiego i druga grupa, ale wokół Pawła Suskiego z Platformy to osoby, które opowiadają się za ideologią, która wprost humanizuje zwierzęta i dehumanizuje człowieka. Pamiętajmy o tym, że większość osób, które były podpisane pod tymi projektami, głosowały jednocześnie przeciwko ustawie zaostrzającej prawo aborcyjne. Teraz opowiadają się za tym, aby humanizować zwierzęta kosztem ludzi. Jeżeli mówimy o tych ustawach, musimy powiedzieć to wprost – zakaz hodowli zwierząt na futra to wysłanie po prostu na bruk około 60 tys. osób. 13,5 tys. ludzi bezpośrednio w branży, a 50 tys. osób z branż kooperujących. Mówimy tu o całych rodzinach – mówił przedstawiciel Instytutu Gospodarki Rolnej.

Drugi z gości programu Szczepan Wójcik, hodowca norek odwołał się natomiast do filmów stworzonych przez organizacje ekologiczne, które ukazują fermy, na których zwierzęta są m.in. pokaleczone, zaniedbane oraz trzymane w zbyt ciasnych latkach. „Materiały wykonane przez te organizacje zostały zwyczajnie zmanipulowane w taki sposób, żeby odbiór widza był jednostronny, czyli negatywny w stosunku do hodowli” – stwierdził.

– Bowiem jak uzasadnić fakt niszczenia jednej z prężniej działających gałęzi polskiego rolnictwa czy wyrzucenia dziesiątek tysięcy ludzi na bruk. Oni kłamią. (…) Ja widziałem te materiały wideo. To są materiały, które nie pochodzą z polskiej hodowli albo pochodzą z polskiej hodowli, ale jest ich dwie lub trzy. Jeśli byłyby to faktycznie materiały z polskich hodowli, to dlaczego te organizacje nie składają zawiadomień do prokuratury czy na policję? Skoro nie zawiadomili, tego przestępstwa nie było – powiedział.

Przedstawiciel Instytutu Gospodarki Rolnej zapytany o dążenie do standardów europejskich związanych z zakazem hodowli zwierząt futerkowych odpowiedział, że „istnieje wiele krajów europejskich, które na takiej hodowli zarabiają bardzo duże pieniądze. Mówimy o Danii, Francji, Włoszech i Polsce.”

– Rzeczywiście, organizacje ekologiczne, czy jak ja wolę je nazywać (w przypadku walki z branżą futrzarską) „pseudoekologiczne”, powołują się na fakt wprowadzania zakazów w niektórych krajach europejskich. Owszem, na przykład w Czechach i w Niemczech, jednak jeżeli zliczymy łączną ilość w tym przypadku norek amerykańskich, które były hodowane w tych krajach, uzyskamy liczbę 20 tys. skór. To jest mniej więcej tyle, ile hoduje się na jednej średniej wielkości fermie znajdującej się w naszym kraju. My takich ferm mamy ok. 1190. To jest taka różnica, jakby w Polsce zakazać hodowli wielbłądów. Nie powodowałoby to żadnych negatywnych skutków gospodarczych. Mamy także inne kraje. „Pseudoekolodzy” mówią o Wielkiej Brytanii. Zapominają jednak o tym, że Wielka Brytania zarabia krocie na handlu skórami. Mówią o Chorwacji, zapominając jednak o tym, że Chorwacja jest krajem stricte turystycznym. (…) Istnieje wiele krajów europejskich, które na takiej hodowli zarabiają bardzo duże pieniądze. Mówimy o Danii, Francji, Włoszech i Polsce.  – wskazał Jacek Podgórski.

RIRM

 

drukuj