fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] J. Mosiński: Nie daję żadnej wiary rewelacjom Jakuba R.

Pan Jakub R., prawa ręka pani Hanny Gronkiewicz-Waltz w tej złodziejskiej reprywatyzacji, który miał jakieś dziwne przyzwolenie, bo trudno to inaczej określić, dzisiaj wykonuje różnego rodzaju gesty pisząc listy z więziennej celi. Cóż – tonący brzytwy się chwyta. Dziwię się, że politycy Platformy Obywatelskiej podejmują temat – powiedział w rozmowie z redaktorem TV Trwam Szymonem Kozupą członek komisji śledczej ds. reprywatyzacji w Warszawie poseł Jan Mosiński.  

Polityk odniósł się do listów Jakuba R., byłego wiceszefa stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami, które napisał z więziennej celi. W listach Jakub R. miał pisać donosy na „osoby, które przyczyniły się do tego, że on i członkowie jego najbliższej rodziny usłyszeli zarzuty”.

Jan Mosiński wyraził zdziwienie z powodu zainteresowania tą sprawą polityków Platformy Obywatelskiej.

– Za ich rządów też była kontrola ABW w warszawskim Ratuszu, kontrola, która pozostawiła pewne wnioski. Chętnie bym te wnioski przejrzał i wysłuchał zdania pani Hanny Gronkiewicz-Waltz. Po kilku latach była również kontrola CBA w warszawskim Ratuszu, gdzie Hanna Gronkiewicz-Waltz nie podpisała protokołu pokontrolnego. Dlaczego? Bo było wiele uwag krytycznych, jeżeli chodzi o reprywatyzację. To jest ten udział służb specjalnych, które w jakiś sposób kontrolowały, śledziły te wszystkie nieprawidłowości, które dokonywały się za rządów obecnej pani prezydent miasta stołecznego Warszawy – wskazał rozmówca TV Trwam.

Jeśli zajdzie taka potrzeba, Jakub R. będzie chciał zrzucić odpowiedzialność za warszawską reprywatyzację na prezydent stolicy Hannę Gronkiewicz -Waltz – ocenił poseł PiS.

– Myślę, że Jakub R. – jeśli będzie tego wymagała chwila – zapewne napisze coś na temat Hanny Gronkiewicz-Waltz, że wszystko wiedziała, bo była informowana przez niego osobiście o pewnych mechanizmach, które funkcjonowały na rynku nieruchomości w Warszawie, zwłaszcza w kontekście złodziejskiej reprywatyzacji. Przecież ten temat był omawiany ustami Jakuba R. podczas wielu posiedzeń zespołu koordynującego, gdzie mówiono w pewnych kosztach, o pewnej strategii, co robić, a co nie robić w związku z gruntami warszawskimi – zaznaczył członek komisji śledczej ds. warszawskiej reprywatyzacji.

RIRM

drukuj