fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] J. M. Jackowski: Ustawa o IPN była konsultowana z ambasadami Izraela i USA

Odbywały się wcześniej konsultacje dotyczące zakresu tej ustawy, trwały spotkania. Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało kalendarium tych spotkań. One z różną intensywnością miały miejsce na przestrzeni ostatniego półtora roku i – co warto podkreślić – część postulatów zgłaszanych przez te środowiska, z którymi ta ustawa była konsultowana, a więc ambasadę Izraela, ale też ambasadę Stanów Zjednoczonych, została uwzględniona – powiedział w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski.

 Polityk odniósł się do nowelizacji ustawy o IPN, którą poparł polski Senat [więcej].

Jan Maria Jackowski zwrócił uwagę, że od wielu lat na całym świecie fałszowano historię m.in. poprzez pisanie w prasie o „polskich obozach śmierci”.

– Od lat nasilała się kampania w świecie i dokonywano fałszerstwa historii, polegającego na tym, że pisano np. w różnych tekstach prasowych czy nawet niektórzy prominentni politycy (jak swego czasu prezydent Obama), używali sformułowania „polskie obozy śmierci” lub „polskie obozy koncentracyjne”. To oczywiście było bardzo dużym fałszerstwem, co wypaczało ten dramat, który przeżywała Polska w okresie drugiej wojny światowej, dramat milionów obywateli polskich, w tym również Żydów i innych narodów i służyła relatywizowaniu historii, rozmywaniu odpowiedzialności za to, kto przygotował kwestie związane z tzw. ostatecznym rozwiązaniem – zauważył.

Założenia ustawy o IPN konsultowano m.in. z ambasadą Izraela i USA. Znamienne, że podczas rozmów poruszano wątek ustawy reprywatyzacyjnej, nad którą trwają obecnie prace – zaznaczył senator PiS.

– W tych rozmowach poza wątkiem dotyczącym bezpośrednio ustawy o IPN również istotnym wątkiem czy wątkiem, który się przebijał, tak przynajmniej wynika z kalendarium przedstawionego przez Ministerstwo Sprawiedliwości, była również kwestia ustawy reprywatyzacyjnej, która w tej chwili jest na etapie prac w rządzie. Widzimy, że do opinii publicznej nie przebijają się wszystkie istotne okoliczności całej tej sytuacji, jak również nie przebija się to, co miało miejsce kilka dni temu, że np. pan premier Netanjahu był w Rosji, spotkał się z panem prezydentem Putinem. Obaj brali udział w uroczystościach związanych z obozem koncentracyjnym w Sobiborze i obaj mieli bardzo znamienne wypowiedzi. Pan Putin powiedział m.in., że ci, którzy kwestionują wyzwolicielską rolę Armii Czerwonej, dokonują fałszerstwa historii – akcentował gość „Aktualności dnia”.

W ustawie o IPN istotną kwestią jest również zwrócenie uwagi na działalność ukraińskich nacjonalistów w czasie II wojny świtowej – podkreślił polityk.

– W tej ustawie jest również kwestia gloryfikacji działań nacjonalistów ukraińskich. To też jest przedmiot, w którym IPN i polskie władze będą miały pewne uprawnienia. Wiemy, że nacjonaliści ukraińscy, organizacje ukraińskie kolaborujące z Niemcami dokonały ludobójstwa na Polakach. (…) w czasie II wojny światowej. Wiemy doskonale, że miało to absolutnie znamiona ludobójstwa i dotyczyło nie tylko Polaków, ale również Ukraińców i Żydów – powiedział.

Jan Maria Jackowski odniósł się również do wpisu byłego polskiego premiera Donalda Tuska na Twitterze, który stwierdził, że autorzy ustawy o IPN szkodzą polskim interesom poprzez rzekome wypromowanie sformułowania „polskie obozy śmierci”.

– Jeżeli chodzi o wypowiedź pana przewodniczącego Tuska, trzeba podkreślić, że w czasach, gdy był premierem, to nie zwalczano konsekwentnie i całościowo zjawiska napiętnowania Polski i używania w przestrzeni medialnej czy publicznej na świecie sformułowania „polskie obozy śmierci” czy „polskie obozy koncentracyjne”. W tej chwili takie reakcje pokazują to, z czego Donald Tusk jest znany. (…) Przecież Donald Tusk nie jest postacią przypadkową i na temat jego działań, jego osiągnieć wielokrotnie mówiono – wskazał polityk.

Ustawę o IPN skomentował również ukraiński prezydent Petro Poroszenko, który zaapelował do Polski o obiektywność i dialog. Strona ukraińska zamiast próbować wyjaśnić tę kwestię, reaguje agresją, co daje wiele do myślenia – ocenił senator PiS.

– Myślę, że problem jest o tyle głęboki, że współczesne młodsze pokolenie Ukraińców nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, co ich dziadkowie czy ojcowie w czasie wojny robili. Jest to też pewien temat, o którym w wielu środowiskach ukraińskich po prostu się nie mówi z różnych powodów. Jeżeli chcemy budować pojednanie, jeżeli chcemy budować jakieś wzajemne stosunki, relacje (mamy oczywiście bardzo wiele wspólnego) musi to być oparte na prawdzie, a nie na takim reagowaniu. Trudno, aby polskie władze pozwalały na recydywę banderyzmu na terytorium RP – podsumował gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy z senatorem Janem Marią Jackowskim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj