fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] J. Krajewski: Realny termin zakończenia prac komisji śledczej ds. Amber Gold to jesień 2018 roku

Mamy zaplanowanych świadków do końca marca, ale zdaję sobie sprawę, że będziemy musieli uzupełnić listę osób o kolejnych funkcjonariuszy ABW. Przed nami jeszcze co najmniej pół roku pracy. Obecnie zawiadomienia do prokuratury zostały złożone wobec kilkunastu osób – podkreślił Jarosław Krajewski, poseł PiS i członek komisji śledczej ds. Amber Gold, w rozmowie z reporterem TV Trwam News Szymonem Kozupą.  

W najbliższych tygodniach przed komisją śledczą ds. Amber Gold stawią się: Jacek Cichocki, były minister spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska, Paweł Wojtunik, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Tomasz Arabski, były szef kancelarii Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska.

Komisja będzie kontynuowała wątek, jakie informacje posiadały służby specjalne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralne Biuro Antykorupcyjne ws. Marcina P. i firmy Amber Gold oraz co z tą wiedzą zrobiły.

– Po pierwsze, to kwestia, kiedy służby otrzymały informacje nt. firmy Amber Gold lub Marcina P., byłego prezesa tej spółki. Z drugiej strony, jak zareagowały na te informacje i z jakimi instytucjami współpracowały. Pamiętajmy, że służby podlegały bezpośrednio pod premiera Donalda Tuska, a funkcję koordynacyjną w pewnym momencie pełnił Jacek Cichocki, dlatego jego przesłuchanie będzie istotne dla wyjaśnienia tego, jak najbliższe otoczenie Donalda Tuska reagowało na konkretne informacje ze strony ABW. To m.in. przekazane chociażby 24 maja 2012 r. informacje nt. Amber Gold, że w ocenie ABW jest to piramida finansowa, a środki klientów są wyprowadzane do firmy OLT Express – informował Jarosław Krajewski.

Poseł zaznaczył, że komisja jest przygotowana na „próby niepamięci ze strony świadków”. Każdy z nich zeznaje pod rygorem odpowiedzialności karnej i nawet zatajenie informacji, które posiada w danej sprawie – może się wiązać z ewentualnym wyciagnięciem konsekwencji – wyjaśnił.

– Jesteśmy w stanie zweryfikować te twierdzenia na podstawie bardzo bogatego materiału dowodowego, którym dysponujemy. Co więcej, między stwierdzeniami „nie pamiętam”, „nie odnajduję w swojej pamięci” – padają słowa, które albo są dla nas potwierdzeniem, albo zaprzeczeniem informacji, które do tej pory zostały przekazane przez świadków, którzy stanęli już przed komisją (ponad 90 osób) – powiedział polityk.

Po zakończeniu wątku dotyczącego służb specjalnych komisja będzie zajmować się sprawą urzędów skarbowych, Ministerstwa Finansów oraz Generalnego Inspektora Informacji Finansowej.

– Czyli sprawdzeniem, dlaczego cała administracja nie zareagowała prawidłowo, jeśli chodzi o firmę Amber Gold. Państwo będziecie mogli poznać informację, jak wyglądała kontrola skarbowa w tej firmie. Marcin P. zeznał przed komisją, że patrząc, jak kontrolowano Amber Gold przez urzędników skarbowych, to sam miał poczucie, że musiał być parasol ochronny nad tą firmą – przypomniał Jarosław Krajewski.

Będziemy wzywać byłego premiera Donalda Tuska, żeby przedstawił pełną wiedzę, jaką posiada ws. firmy Amber Gold – mówił rozmówca TV Trwam News.

– To naturalne, że były Prezes Rady Ministrów, który miał ogromną władzę i ogromne możliwości, żeby przeciąć przestępczą działalność Amber Gold – firmy, która współpracowała formalnie z jego synem Michałem Tuskiem – powinien stanąć jako świadek przed komisją śledczą. Dodatkowo, naturalnym zachowaniem ze strony komisji będzie wezwanie Donalda Tuska pod koniec naszej pracy, czyli wtedy, gdy zgromadzony materiał i protokoły z przesłuchań świadków pozwolą nam powiedzieć, że mamy już pełny obraz administracji, która podlegała pod premiera Donalda Tuska – zaznaczył poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Realnym terminem zakończenia prac komisji śledczej ds. Amber Gold wydaje się być jesień 2018 r.

– Na razie mamy zaplanowanych świadków do końca marca. Zdaję sobie sprawę, że będziemy musieli uzupełnić tę listę o kolejnych funkcjonariuszy ABW. Przed nami jeszcze co najmniej pół roku pracy (…). Natomiast z zawiadomieniami do prokuratury nie czekamy do końca naszej pracy. Systematycznie informujemy organy ścigania o – w naszej opinii – uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Takie zawiadomienia zostały już złożone wobec kilkunastu osób, które zeznawały przed komisją – akcentował Jarosław Krajewski.

RIRM

drukuj