fot. PAP/Marcin Bielecki

[TYLKO U NAS] J. Bielewicz: Interes narodowy Polski i Polaków idzie w parze z interesem narodowym Stanów Zjednoczonych

Stworzyła się szansa historyczna, która jest nam bardzo na rękę właśnie żeby mieć jak najwięcej różnych źródeł gazu naturalnego i skroplonego. Możemy na to pozyskać duże pieniądze – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja ekonomista oraz prezes Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek. Jerzy Bielewicz odnosząc się między innymi do rynku LNG w Polsce i Europie.

Komentator wydarzeń w światowej gospodarce podkreślił, że sytuacja na rynku zmienia się bardzo szybko i zapotrzebowanie na LNG z roku na rok jest coraz większe.

– Aby mówić o popycie na LNG w Europie należy najpierw zrozumieć sytuację na rynku gazu naturalnego na tym kontynencie. Ta sytuacja zmienia się diametralnie na przestrzeni ostatnich kilku lat. Takim najlepszym tego dowodem jest terminal LNG w Świnoujściu, czyli terminal, który odbiera skroplony gaz naturalny. Polska wybudowała ten terminal ze względu na swoje bezpieczeństwo energetyczne i ten terminal może przyjąć 5 mld m³ naturalnego gazu w formie skroplonej – oświadczył ekonomista.

Zwrócił uwagę również na aspekt polityczny rynku LNG w Europie. W tej części świata o monopol szczególnie walczą Rosja oraz Niemcy.

– W tej chwili właściwie LNG i gaz naturalny dzieli Europę i UE z bardzo prostego względu. Nie ulega wątpliwości, że istnieje na tym runku sojusz Niemiec z Rosją. Rosja chce wybudować nową nitkę Nord Stream 2, podwoić możliwości przesyłowe Nord Stream tak, żeby ominąć Ukrainę. Możliwości przesyłowe gazu przez Ukrainę są olbrzymie, bo właśnie przez Ukrainę ten eksport rosyjskiego gazu w dużej mierze miał miejsce. To jest około 140 mld  m³ gazu naturalnego. Natomiast Nord Stream 2 miałby mieć możliwości przesyłowe 110 mld m³ gazu. Niemcy chcą się stać pośrednikiem sprzedaży rosyjskiego gazu w Europie, zwłaszcza kosztem Europy Środkowej. Nam oczywiście taka sytuacja nie odpowiada, bo bylibyśmy uzależnieni od rosyjskiego gazu i to jeszcze gorzej niż w przeszłości, bo z dwóch stron – poinformował Jerzy Bielewicz.

Wpływ na rynek gazu miały ostatnie sankcje na Rosję podpisane przez prezydenta Donalda Trumpa.

– Zmienił się z dnia na dzień. Mianowicie z rynku regionów, przy czym my w tej sytuacji byliśmy przynależni do regionu Gazpromu, stajemy się graczem na światowym rynku LNG, a w raz z Baltic Pipe też mamy alternatywne źródło naturalnego gazu nie w formie skroplonej – stwierdził prezes Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek.

Współpraca ze Stanami Zjednoczonymi na płaszczyźnie transportu gazu do Polski jest wielką szansą dla naszego narodu. Jerzy Bielewicz wspomniał również o projekcie, który jest związany z koncepcją Trójmorza.

– Interes narodowy Polski i Polaków idzie w parze z interesem narodowym Stanów Zjednoczonych. Stworzyła się szansa historyczna, która jest nam bardzo na rękę właśnie żeby mieć jak najwięcej różnych źródeł gazu naturalnego i skroplonego. Możemy na to pozyskać duże pieniądze. Na rozbudowę sieci gazowych rurociągów ze Świnoujścia, gdzie ten gaz skroplony jest wtłaczany w system gazociągu i rozsyłany po Polsce. Istnieje również europejski projekt związany z koncepcją Trójmorza tzw. korytarz północ-południe łączący systemem gazociągów wybrzeże Bałtyku w Polsce z wybrzeżem Adriatyku w Chorwacji. Mielibyśmy dwa alternatywne źródła gazu skroplonego – powiedział ekonomista.

Przestrzega również przed nadmiernym optymizmem, ponieważ poprzedni rząd nie zadbał o korzystne umowy z dostawcami gazu do Polski. Aktualnie jesteśmy uzależnieni od Rosji oraz Kataru.

– Jesteśmy powiązani umowami. Za czasów rządu PO-PSL podpisaliśmy dwie bardzo niekorzystne umowy. Jedna jest na dostawy gazu rosyjskiego i ta umowa będzie trwała do 2022 roku, czyli jeszcze kilka lat i podpisaliśmy bardzo niekorzystną umowę z Katarem, więc my w tej chwili płacimy, jako konsumenci bardzo drogo za gaz, gdyż poprzedni rząd nie dopełnił swoich obowiązków i nie przypilnował, kiedy podpisywał długoterminowe kontrakty, które były nieuzasadnione w tamtym czasie, bo następowały już zmiany na rynku gazu – przypomniał Jerzy Bielewicz.

RIRM

drukuj