fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] Dr M. Szołucha: Czas zastanowić się, jak spowodować, by niskie bezrobocie podniosło płace w jeszcze większym wymiarze

Myślę, że już czas, aby zastanowić się nad tym, jak spowodować, by to niskie bezrobocie podniosło nasze płace jeszcze w większym wymiarze. Do tego potrzebna jest większa efektywność gospodarki, która wynika z innowacyjności, z wysokiego udziału branż wiedzochłonnych, czyli tego, co może sprawić, że gospodarka jest bardziej wydajna – powiedział w programie „Polski punkt widzenia” na antenie Telewizji Trwam ekonomista dr Marian Szołucha.

Dla inwestorów z całej Europy stajemy się krajem coraz bardziej atrakcyjnym, także ze względu na to, że nie przyjmujemy imigrantów. Dr Marian Szołucha przypomniał, że we wszystkich porównaniach narodowych, publikowanych przez instytucje zagraniczne, jesteśmy uznawani za jeden z najbezpieczniejszych krajów w Europie. Obok nas wymieniane są Szwajcaria, Islandia, Węgry czy Czechy. Taki status zwiększa m.in. poziom inwestycji w naszym kraju.

– Inwestycje drgnęły, tak wynika z ostatnich statystyk podawanych przez Główny Urząd Statystyczny. Przyczyniają się w coraz większym stopniu do tego, że nasza dynamika PKB rośnie. Mieliśmy do czynienia z odczytem na poziomie 3,9% za drugi kwartał w ujęciu rok do roku. Polska gospodarka musi posiłkować się kilkoma silnikami, kilkoma motorami napędowymi, nie tylko popytem wewnętrznym, który rośnie m.in. ze względu na program „500+”. Drugim motorem napędowym muszą być inwestycje, musi być ta strona podażowa gospodarki, która determinuje możliwości produkcyjne naszych przedsiębiorstw – zaznaczył gość „Polskiego punktu widzenia”.

Rynek pracodawcy przeobraża się w rynek pracownika. To on może dzisiaj wybierać w wachlarzu ofert, które na niego czekają. Ekonomista ocenił, że jest to sytuacja zdrowa, na którą wszyscy czekali.

– Bezrobocie na poziomie ok. 7%, nawet ostatnio niespełna, to jest dobry wynik. Myślę, że już czas, aby zastanowić się nad tym, jak spowodować, by to niskie bezrobocie podniosło nasze płace jeszcze w większym wymiarze. Do tego potrzebna jest większa efektywność gospodarki, która wynika z innowacyjności, z wysokiego udziału branż wiedzochłonnych, czyli tego, co może sprawić, że gospodarka jest bardziej wydajna. Druga sprawa to spore rozwarstwienie w poziomie życia, w wysokości wynagrodzeń, a także w stopie bezrobocia pomiędzy poszczególnymi regionami, z czym mamy do czynienia. Dopiero od niedawna te różnice zaczęły się zmniejszać – powiedział dr Szołucha.

Ekspert odniósł się także do ostatniej afery związanej z FM Bankiem. Skarb Państwa będzie musiał zapłacić ok. 2 mld złotych w związku z decyzjami Komisji Nadzoru Finansowego.

– To kolejna afera, kolejny trup z urzędniczej szafy Platformy Obywatelskiej, jaki właśnie wypadł. Znowu mamy w tle KNF, pana Andrzeja Jakubiaka, który zanim trafił do KNF-u, nadzorował choćby biuro zarządzania nieruchomościami w stołecznym ratuszu, nadzorował słynnego pana dyrektora Bajkę. Potem trafił do KNF-u i co się okazało? Na okres jego 6-letniej kadencji przypadły afery Amber Gold, polisolokat, SK Banku i teraz okazuje się, że jeszcze 2 mld złotych może będzie trzeba zapłacić funduszowi Abris, zagranicznemu podmiotowi. Teraz spójrzmy na to, co mówią politycy PO i innych partii opozycyjnych o tym, że rzekomo obecny rząd nie sprzyja inwestorom zagranicznym. Tymczasem to decyzje urzędników z nadania PO spowodowały, że inwestorzy musieli szukać sprawiedliwości w trybunałach arbitrażowych za granicą. Drugi wniosek jest taki – a co by było, gdyby na miejscu funduszu Abris stał jakiś polski podmiot albo osoba fizyczna. Właściciel przecież mógłby tylko usiąść i gorzko zapłakać. To jest niestety sprawa ewidentna, będzie trzeba zapłacić – stwierdził dr Marian Szołucha i wyraził nadzieję, że odpowiedzialni za aferę FM Banku zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

RIRM

drukuj