fot. youtube.com

[TYLKO U NAS] D. Tarczyński o debacie nt. praworządności w Polsce w RE: Czarny PR przeciwko Polsce

W środę wieczorem w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy rozpoczęła się debata nt. praworządności w niektórych krajach Europy, w tym Polsce. Po debacie członkowie Zgromadzenia mają głosować nad projektem rezolucji, wzywającym kraje do przywrócenia praworządności. Cokolwiek zostanie napisane w dokumencie, Polsce nic nie grozi – podkreślił w rozmowie z Redakcją Portalową Radia Maryja poseł PiS Dominik Tarczyński, który bierze udział w debacie. Jak dodał, ma ona na celu robienie tzw. czarnego PR-u nt. Polski.


Wystąpienie pos. Dominika Tarczyńskiego podczas Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy


Autorem wniosku i sprawozdawcą projektu, jak podaje Polska Agencja Prasowa, jest niemiecki poseł Bernd Fabritius, który jest wiceszefem komisji prawnej i praw człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego RE. Wskazał on, że w niektórych krajach zagrożone są normy prawne, i koncentruje się na sytuacji w Bułgarii, Polsce, Mołdawii, Rumunii i Turcji. Projekt w imieniu komisji prawnej i praw człowieka, wzywa „wszystkie państwa członkowskie Rady Europy do pełnego wdrożenia zasad państwa prawa”.

Poseł PiS Dominik Tarczyński podkreślił, że w kraju autora projektu – Niemczech – prawo dotyczące sądownictwa jest jeszcze bardziej radykalne niż to, które obecnie proponuje Prawo i Sprawiedliwość.

Głównym podłożem krytyki jest reforma sądownictwa, którą Prawo i Sprawiedliwość obiecało i próbuje obecnie przeprowadzić. Miałem okazję wygłosić przemówienie, w którym zapytałem Niemca (Bernda Fabritiusa – przyp. RIRM), który jest autorem tego raportu, jak wygląda obecnie system sądownictwa w Niemczech, m.in. kto mianuje prezesów sądów. Okazuje się, że ich ustawa jest jeszcze bardziej radykalna niż nasza. Nasza radykalna nie jest. Starałem się porównać, jak ta sprawa wygląda w różnych krajach europejskich – zaznaczył polityk.

Poseł PiS wskazał, że debatą na temat praworządności tak naprawdę nikt się nie interesuje, gdyż na sali znajdowało się jedynie kilka osób, w tym przedstawiciele totalnej opozycji z Polski i jeden Niemiec – autor tego raportu.

Dominik Tarczyński wskazał, skąd takie zainte resowanie niemieckich polityków ws. polskiej praworządności.

Wydaje mi się, że stosunek Niemiec do Polski we wszystkich instytucjach europejskich jest znany. Niemcy cały czas krytykują rząd Prawa i Sprawiedliwości. Naszym zadaniem jest pokazywanie prawdy – powiedział polityk.

Jak dodał, obecne obrady zakończą się jedynie rekomendacją i opinią, więc cokolwiek nie zostanie zawarte w dokumencie Polsce nic nie grozi.

Jest to tylko i wyłącznie narzędzie PR-owo-medialne. Chcą jedynie skrytykować i uderzyć w Polskę. Proszę zauważyć, że w tym raporcie Polska została wrzucona do jednego koszyka razem z Turcją, gdzie dziesiątki tysięcy ludzi siedzi w więzieniach po wojskowej próbie przejęcia władzy. To jest absurdalne i śmieszne. To tylko i wyłącznie czarny PR przeciwko Polsce. Ale chciałbym zaznaczyć, że nic nam nie grozi – podkreślił Dominik Tarczyński.

RIRM/TV Trwam News

drukuj