fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] A. Mularczyk: W 2018 r. reparacje wojenne będą jednym z kluczowych tematów zarówno w Polsce, jak i w Europie

Każdy dzień, każdy miesiąc, każdy rok, gdy sprawa reparacji jest odwlekana – to są realne korzyści dla Niemiec, wynikające z faktu, że nie muszą płacić ani Polsce, ani Polakom odszkodowań wojennych – zaznaczył poseł PiS Arkadiusz Mularczyk w rozmowie z red. Szymonem Kozupą z TV Trwam News.

Arkadiusz Mularczyk – przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce Od Niemiec Za Szkody Wyrządzone W Trakcie II Wojny Światowej – wskazał, że w 2018 r. temat reparacji wojennych będzie jednym z kluczowych i wiodących zarówno w Polsce, jak i w Europie.

– Na dzień dzisiejszy przygotowujemy się do tej „batalii”. Kompletujemy dokumenty, dlatego że są one niezwykle rozproszone (…). Nie ma jednej, jednolitej opinii, która opisywałaby polskie straty. Tych ekspertyz i analiz było wiele. Należy je  oceniać z różnych stron: kwestia strat ludzkich, materialnych, utraconych dzieł sztuki, zabytków kultury, kwestia inwalidztwa wielu milionów Polaków (…). Przed nami bardzo poważne zadanie, którego w polskim państwie nikt nigdy jeszcze nie podjął – tłumaczył poseł Prawa i Sprawiedliwości.

W Trybunale Konstytucyjnym znajduje się wniosek, w którym poruszona jest kwestia niekonstytucyjności rozwiązania, gdzie obywatele polscy nie mają żadnej ścieżki sądowej do dochodzenia roszczeń od Niemiec.

– Niezwykle ważne będzie rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego w przyszłym roku. Jeśli będzie pozytywne – otworzy ścieżkę prawną przed polskimi sądami wobec państwa niemieckiego i firm niemieckich, które korzystały z pracy niewolniczej – podkreślił polityk.

Arkadiusz Mularczyk zaznaczył, że będą to tylko i wyłącznie przybliżone szacunki poniesionych przez Polskę strat, gdyż Polska straciła wiele dokumentów. Chcemy, żeby materiał, który zbieramy, był jak najbardziej dokładny – dodał.

– Wiele archiwów dokumentujących straty zostało zniszczonych, wiele dokumentów zostało wywiezionych do Niemiec, wiele majątku zostało rozgrabionego. Jest on dzisiaj gdzieś w prywatnych domach Niemców, Austriaków, być może także obywateli na świecie, gdyż handlowano tymi książkami, obrazami i rzeźbami. Nawet jeśli chodzi o starty ludzkie, to te dane będą szacunkowe. Wiele mordów, zabójstw, męczeństw Polaków nie było nigdzie odnotowanych, zarówno jeśli chodzi o okupanta ze Wschodu, jak i Zachodu – poinformował Arkadiusz Mularczyk.

Grecja za sprawą swojego premiera otwarcie już wystąpiła o reparacje od Niemiec. Polski rząd będzie chciał nawiązać współpracę z tym krajem w tej kwestii.

– Podejmujemy działania na tym polu, będziemy się kontaktować z parlamentem greckim w tej sprawie. Grecy już od kilku lat intensywnie przygotowują się, mają już raport, występowali do sądów międzynarodowych. Wymiana doświadczeń będzie wskazana, a w pewnym momencie być może połączenie sił polsko-greckich – i być może włoskich – w domaganiu się reparacji od Niemiec – zaznaczył poseł.

Polityk wskazał, że sytuacja Polski powinna być uprzywilejowana, gdyż Polska jako pierwsza była napadnięta przez Niemcy, była najdłużej okupowana, nigdy z Hitlerem nie współpracowała i poniosła największe straty.

– Problemem jest tylko to, że przez wiele lat nic w tej sprawie nie robiono. Odnoszę wrażenie, że wychowanie elit prawniczych i historycznych wiązało się ze środkami finansowymi z Niemiec, szkoleniami, grantami – miękką siłą, którą Niemcy eksportowali do Polski. To spowodowało, że temat reparacji wojennych, relacji polsko-niemieckich, strat wojennych Polski był głęboko schowany w szafach i nikt go nie badał, nikt go nie podnosił, nie tworzono filmów, nie pisano książek. Niestety, to były realne zyski dla Niemiec. Każdy dzień, każdy miesiąc, każdy rok, gdy ta sprawa jest odwlekana – to są realne korzyści dla Niemiec wynikające z faktu, że nie muszą płacić ani Polsce, ani Polakom odszkodowań wojennych – zwrócił uwagę gość TV Trwam News.

Parlamentarzysta ocenił również, jaki może być finał sprawy odzyskania reparacji wojennych od Niemiec.

– Niemcy w końcu usiądą do stołu z premierem Polski i dojdzie do poważnych rozmów o odszkodowaniach. Żeby tak się stało, musimy uruchomić szereg różnych działań w Polsce i na świecie, które wywrą odpowiednią presję na rząd niemiecki. Niemcy nie zawarły z Polską – jako jednym z nielicznych krajów – traktatu pokojowego, który by rozstrzygał kwestie reparacji wojennych (…). Czeka nas wiele pracy, jest to batalia na wiele miesięcy, ale jestem przekonany, że osiągniemy sukces – akcentował Arkadiusz Mularczyk.

RIRM

drukuj