fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] A. Macierewicz: Naprzeciw stanowiska znanego eksperta ds. katastrof lotniczych stają ludzie, którzy nigdy nie mieli nic wspólnego z katastrofami

Nie ma wątpliwości, że przyczyną katastrofy pod Smoleńskiem była eksplozja – to jest stanowisko najbardziej znanego światowego eksperta od badania katastrof lotniczych, który wraz z zespołem to ocenił.  Naprzeciwko tego stają ludzie, którzy nigdy nie mieli nic wspólnego z katastrofami, nigdy nic nie zbadali, nawet nie spytali o stanowisko pana Taylora czy o materiał dowodowy, którym on dysponował. Stają ludzie, którzy robią to w ramach walki politycznej – mówił w felietonie „Głos Polski” na antenie TV Trwam i Radia Maryja Antoni Macierewicz, przewodniczący Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego z 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku.

W ostatnim czasie ponownie, w bardzo szczególny sposób, podjęto kwestię katastrofy smoleńskiej. Materiały na ten temat – co ciekawe – ukazały się w niektórych tzw. tygodnikach prawicowych, które rozpoczęły kampanię zniesławiającą wobec prac podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej – zaznaczył Antoni Macierewicz.

Jestem poruszony tą kampanią. Nie dlatego, że w tych materiałach bezpośrednio mnie dotyka, tylko dlatego, że dotyka się pamięci Polaków, dlatego że dotyka się naszego narodowego obowiązku, dlatego że dotyka się dążenia do prawdy, nawet jeżeli ono trwa długo – powiedział.

Oskarżenia o brak efektów prac pojawiły się wraz z ujawnieniem przez Franka Taylora, międzynarodowego eksperta z dziedziny badania wypadków lotniczych, swojego stanowiska dot. przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku – zwrócił uwagę poseł.

One rozpoczęły się wraz z ujawnieniem przez pracującego na rzecz komisji światowej sławy eksperta – będącego członkiem i głową całego zespołu zagranicznych ekspertów, pracujących dla komisji – ekspertyzy, którą podjął po naprawdę bardzo długich, bardzo solidnych, bardzo precyzyjnych analizach materiałów i doświadczeń zebranych przez komisję, ujawnieniem jego stanowiska co do tego, co rzeczywiście było przyczyną tej tragedii – akcentował polityk.

Frank Taylor bez cienia wątpliwości stwierdził, że na pokładzie Tu-154 M doszło do eksplozji, a swoje stanowisko potwierdził w mediach międzynarodowych – podkreślił wiceprezes PiS.

Tydzień później zrobiono z nim program, najpierw w BBC, później w Sky News (jedna z największych telewizji światowych, mająca ponad 200 milionów odbiorców), kilkunastominutową audycję, w której pokazując na zdjęciach dowody, iż fragmenty samolotu były właśnie zniszczone tak, jak tylko niszczy eksplozja, powtórzył swoją diagnozę, że przyczyną była eksplozja – wskazał były szef MON.

W Polsce przebywają naukowcy ze Stanów Zjednoczonych, z National Institute for Aviation Research z Wichity, którzy pracują nad stworzeniem wirtualnego modelu Tu-154M, aby dokonać symulacji, które mają na celu potwierdzenie, bądź zakwestionowanie istniejących hipotez na temat przebiegu wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku – poinformował Antoni Macierewicz.

Będziemy mieli naukowo zbadany cały przebieg wydarzeń, cały przebieg tej katastrofy, cały przebieg uderzenia w ziemię z rozstrzygnięciem naukowym, która z wersji jest rzeczywiście prawdziwa. Oni już zrobili dla nas pewne badania rok temu, badania, przy pomocy których sprawdzili, że główne drzwi do samolotu z lewej jego strony przy samym skrzydle, które zostały z niego wyrzucone z wielką siłą, musiały uderzyć w ziemię z 10-krotnie większą prędkością, niż ówczesny spadek samolotu – zaznaczył przewodniczący podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej.

RIRM   

drukuj