fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] A. Macierewicz: Dzisiaj innym narodom trudno uwierzyć, że podczas II WŚ mógł być taki naród, który za cenę własnego życia ratował innych

Ludobójstwo dokonane przez hitlerowskie Niemcy podczas II wojny światowej, które doprowadziło do niewyobrażalnych strat narodu i państwa polskiego, które swoim niebywałym okrucieństwem uderzyło także w naród żydowski sprawiło, że po dzień dzisiejszy świat boryka się z niemożnością pełnego uświadomienia sobie i zrozumienia, co rzeczywiście się wówczas stało. Częścią tego niezrozumienia, i jego ofiarą, panamy my Polacy powiedział w felietonie „Głos Polski” na antenie TV Trwam i Radia Maryja wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Antoni Macierewicz.

Były minister obrony narodowej wskazał, że dzieje się tak dlatego, że Polacy zachowali się wówczas niezwykle bohatersko.

Nasi przodkowie zachowali się wówczas tak niebywale bohatersko, w sposób odmienny od narodów i ludzi z innych państw, i innych części terytoriów okupowanych przez Niemcy, że dzisiaj młodzieży, innym narodom, czy propagandystą trudno jest uwierzyć, że mógł być taki naród, że byli ludzie, którzy za cenę własnego życia ratowali innych. Ratowali skazanych na zagładę Żydów, tym samym skazując na śmierć, czy też narażając na śmierć, nie tylko siebie, ale także własne rodziny – akcentował polityk.

To nie było dwóch, pięciu, czy dziesięciu ludzi, to nie tysiąc kilkuset ludzi, którzy zostali uhonorowani wielkimi tytułami i podziękowaniami. To były dziesiątki tysięcy, a nawet setki tysięcy osób biorących udział w ratowaniu Żydów – podkreślał Antoni Macierewicz.

W tym samym czasie, w którym zagłada dotykała także milionów Polaków. To bohaterstwo powoduje, że dzisiaj nie wierzy się w to, że ludzie złej woli próbują atakować nas, jako winnych, czy współwinnych tej zbrodni. To oczywiste kłamstwo! To kłamstwo, które musi zostać wyeliminowane – mówił poseł RP.

Jednocześnie Antoni Macierewicz akcentował, iż dobrze się stało, że ostatnio została podjęta debata. Sprawiła ona, że do całego świata dotarła informacja, że nie było „polskich obozów śmierci”.

Nie było, jak chce jeden z propagandowych filmików, „polskiego holokaustu”. Dobrze się też stało, że bardzo szybko wycofano ten skandaliczny, kłamliwy i obraźliwy dla całego narodu, ale tak naprawdę nie tylko dla narodu polskiego, tylko w ogóle dla wszystkich, którzy wówczas poddani byli wyniszczeniu przez Niemców. Nie było „polskiego holokaustu”. Dobrze się stało, że jednoznacznie, chyba wszystkie środowiska żydowskie, przeciwko temu zaprotestowały, a ambasada Izraela odcięła się od tego straszliwego i podłego materiału – wskazywał były szef resortu obrony.

Antoni Macierewicz w swoim felietonie zwrócił także uwagę na kwestię, która została poruszona podczas niedawnego spotkania w Monachium.

Padł pomysł stworzenia armii europejskiej. Padła formuła, iż Polska mogłaby, wraz z Niemcami, i zdaje się wraz z Francją, stworzyć jedną europejską armię – mówił wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.

Zdaniem Antoniego Macierewicza, to nieprzemyślana do końca formuła, która byłoby wielkim zagrożeniem dla spójności NATO. Ponieważ tworzenie równoległych struktur obronnych, w ramach NATO oznaczałoby, że musielibyśmy wydawać pieniądze podwójnie. Z jednej strony, poza armią polską narodową, na tworzenie wspólnej armii europejskiej, a z drugiej strony, finansować także budowę struktur armii natowskiej.

Pomysł armii europejskiej ma swoje bardzo jasne korzenie i jasne konsekwencje. Jedno jest pewne, żadna armia europejska, przy obecnym wysiłku państw Zachodnich, takich jak Francja, czy Niemcy, nie jest w stanie przeciwstawić się zagrożeniom ze strony rosyjskiej. Zwłaszcza tym, które związane są z potencjałem nuklearnym. Poświęcenie naszego bezpieczeństwa, stworzenie wspólnej armii europejskiej, nawet jakby to było możliwe, oznaczałoby wydanie bezpieczeństwa Polski na łaskę i niełaskę Kremla i pana Putina. Dlatego to mogą być interesujące rozważania w wymiarze publicystycznym, ale nie mogą stanowić rzeczywistego fundamentu dla planu bezpieczeństwa Rzeczypospolitej – podkreślał Antoni Macierewicz.

RIRM

drukuj