[TYLKO U NAS] A. Jaworski: Kwestią, która wymaga wyjaśnienia, jest to, skąd P. Adamowicz miał środki na kupno tak dużej liczby mieszkań

Głównym problemem Pawła Adamowicza i kwestią, która wymaga jednoznacznego wskazania, tak naprawdę jest to, skąd prezydent miasta Gdańska miał środki, które pozwoliły mu na to, że w swojej karierze[…] zawodowego samorządowca[…] udało mu się zgromadzić tak duży majątek, który pozwolił właśnie na to, aby stać się właścicielem tak dużej liczby mieszkań – powiedział w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja przewodniczący Instytutu im. Jana Pawła II „Pamięć i Tożsamość” Andrzej Jaworski.

Były poseł PiS odniósł się do procesu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który rozpoczął się dzisiaj. Sprawa dotyczy nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych Adamowicza.

Andrzej Jaworski podkreślił, że prezydent Gdańska w tej kwestii od samego początku sprawia wrażenie człowieka, który jest przekonany o tym, że nic mu nie grozi.

– Już pierwsze postępowania, które toczyły się wiele miesięcy temu, pokazywały, że Paweł Adamowicz w ogóle nie przejmuje się tym tematem, tak jakby z góry wiedział, że sprawa będzie po jego myśli, mimo że jednoznacznie można było wykazać, że nie tylko chodzi o błędy, polegające na niespisaniu odpowiedniej ilości mieszkań, które posiadał, natomiast dużo ważniejszym problemem było, skąd na tego typu zakupy, na tak potężne inwestycje znalazł środki finansowe – zaznaczył były członek zarządu PZU.

Zastanawia również bierność organów badających sprawę nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych Pawła Adamowicza – wskazał były poseł.

– Dziwi także dotychczasowe postępowanie instytucji zajmujących się badaniem tej sprawy, ponieważ już ponad rok temu słyszeliśmy, że tak naprawdę organ kontrolny stwierdził, że „pan prezydent będzie ukarany, ale tak naprawdę nie doszło do niczego, co można byłoby zakwalifikować jako przestępstwo czy jako złamanie prawa” – powiedział.

Miasto Gdańsk nie jest w stanie dokonywać zmian, ponieważ wiele do powiedzenia ma tzw. grupa deweloperów – ocenił Andrzej Jaworski. Stąd też właśnie tu miały swoją genezę afery takie, jak np. Amber Gold – dodał.

– Gdańsk nie ma możliwości w żaden sposób się zmienić, ponieważ to, co jest, jest jakoś dziwnie blokowane, a Gdańskiem – jak wiele osób twierdzi – rządzi tak naprawdę jakaś grupa, która często jest nazywana grupą deweloperów. Dlatego też osobiście nie dziwi mnie specjalnie sytuacja, że to właśnie w Gdańsku powstała cała sprawa związana z Amber Gold, z OLT Express, że zamieszane w tę sprawę są osoby, które właśnie są związane z PO, jest w to zamieszana rodzina Donalda Tuska – akcentował.

Prezydentowi Adamowiczowi nie przeszkadzała również obecność na bramie stoczni w Gdańsku nazwiska Włodzimierza Lenina – przypomniał przewodniczący Instytutu im. Jana Pawła II „Pamięć i Tożsamość”.

– To była sprawa, która była wyjątkowo bulwersująca i wyjątkowo dziwna, kiedy tak naprawdę złączyły się wtedy dwie rzeczy: z jednej strony film o Lechu Wałęsie, który powstawał, żeby pewnie był tańszy w planie. Postanowiono za pieniądze miasta dospawać tę nazwę na bramę, ale z drugiej strony bardzo mocno broniono tego i chciano, żeby w samym centrum Gdańska przy pomniku poległych stoczniowców, w miejscu dla stoczniowców i dla wielu gdańszczan świętym, aby imię Lenina było uwiecznione i aby ono było górującym w krajobrazie przekazem – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy z Andrzejem Jaworskim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj]

RIRM/TV Trwam News

drukuj