[TYLKO U NAS] W. Waszczykowski: Mam nadzieję, że po wyborach do PE będziemy mogli skorygować politykę UE

Zakładam, że po wyborach do europarlamentu będziemy mogli wybrać nową KE, w której będzie komisarz europejski desygnowany przez polski rząd, który będzie współpracował z Polską – mówił na antenie TV Trwam w programie „Rozmowy niedokończone” były minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, który będzie kandydował z listy Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego.

Po konferencji bliskowschodniej i słowach Mike’a Pompeo o roszczeniach żydowskich zaczęto debatować o relacjach polsko-amerykańskich. Gość TV Trwam na pytanie, czy Polska prowadzi bardziej politykę proamerykańską czy proeuropejską odpowiedział, że „to tak, jakby zapytać: myć ręce czy nogi?”.

– My mamy realizować własne interesy. Zostały one jasno zdefiniowane na początku istnienia rządów PiS. Wcześniej tego nie definiowano, były tylko koncepcje „wystarczy być”, weszliśmy do Unii, weszliśmy do NATO, sprawa jest przesądzona, trzeba płynąć z głównym nurtem. Byliśmy bierni. (…) Dzisiaj nie ma możliwości, aby podjąć politykę typu „nasza chata z kraju” – stwierdził.

– Amerykanie rzeczywiście mają doskonałą historię pozytywnego reagowania w pomocy swoim sojusznikom – nie zawsze, ale w większości. Ja nie mam pewności, że w przypadku problemów Amerykanie nam pomogą, ale w przypadku Europejczyków mam absolutną pewność, że nam nie pomogą. To jest ta różnica – dodał były szef MSZ.

Polityk skomentował także słowa byłego premiera Donalda Tuska, który odniósł się do organizacji konferencji bliskowschodniej w Warszawie mówiąc: „nie wiem, jaka była intencja polskiego rządu, że zdecydował się tę usługę dla Waszyngtonu w Warszawie zrealizować”.

– To są skandaliczne słowa, ponieważ od polityka polskiego (…) należy oczekiwać zrozumienia dla interesu bezpieczeństwa naszego państwa. To (Donald Tusk) nie realizował przez wiele lat interesów bezpieczeństwa Polski. To (Donald Tusk) dostał stanowisko międzynarodowego urzędnika w wyniku do tej pory nieznanych tajnych przetargów i ustaleń, dlatego on nie jest człowiekiem wiarygodnym, aby dzisiaj oceniać polskie interesy i ich realizację – akcentował.

Poseł PiS zaznaczył także, iż „my nie wykluczamy się z Unii Europejskiej”.

– Domagamy się, aby nasze szeroko pojęte interesy (…) były realizowane. Problem z UE w ostatnich latach polega na tym, że stała się – tak jak 10 lat temu przewidywał to śp. Lech Kaczyński – republiką arystokratyczną, zarządzaną przez duopol francusko-niemiecki – powiedział.

Były minister spraw zagranicznych będzie również kandydował z okręgu łódzkiego w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zakładam, że po wyborach do europarlamentu będziemy mogli wybrać nową KE, w której będzie komisarz europejski desygnowany przez polski rząd, który będzie współpracował z Polską – wskazał.

– Mam nadzieję, że (…) będziemy mogli skorygować politykę UE, żeby ona odpowiadała interesom państw członkowskich, odpowiadała interesom społeczeństw państw członkowskich, a nie, żeby była tworem, który opiera się na ideologii trójkąta Berlin-Paryż-Bruksela – mówił Witold Waszczykowski.

RIRM

drukuj