fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] W. Waszczykowski: Ambasador G. Mosbacher nie jest jedynym naszym kanałem rozmów i współpracy ze Stanami Zjednoczonymi

Pani ambasador nie jest jedynym naszym kanałem rozmów i współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. (…) Także ten jednostkowy, drobny incydent nie wpłynie na nasze relacje – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja były minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

Georgette Mosbacher wysłała do premiera Mateusza Morawieckiego pismo ws. wypowiedzi polityków na temat stacji TVN.

Ambasador  miała napisać, że USA nie będą tolerować krytycznych słów polskich polityków wypowiadanych pod adresem dziennikarzy TVN-u, którzy zrealizowali materiał o funkcjonowaniu domniemanego nazistowskiego środowiska w Polsce.

– Ta wypowiedź wynika z braku doświadczenia i naleciałości biznesowych, które pani Mosbacher prowadziła w poprzednich latach. To nie oznacza, że musimy ją izolować, wręcz przeciwnie, trzeba rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Przekonywać do naszych racji. Tłumaczyć, bo być może o wielu kwestiach nie wie, gdyż dopiero przyjechała do Polski – podkreślił Witold Waszczykowski.

W sprawie listu ambasador USA w Polsce głos zabrała rzecznik rządu. Nie zamierzamy bezpośrednio odnosić się do treści listu Georgette Mosbacher ani faktu jego opublikowania w mediach – podkreśliła w wydanym oświadczeniu Joanna Kopcińska [więcej].

Minister Joanna Kopcińska zaznaczyła, że Polska i Stany Zjednoczone pozostają w bardzo dobrych relacjach i nie zmieni tego jeden incydent.

To dobre wyjaśnienie – ocenił były szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski.

– Pani ambasador nie jest jedynym naszym kanałem rozmów i współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Mamy też własną ambasadę w Waszyngtonie, konsulaty w Stanach Zjednoczonych, który mogą tłumaczyć nasze rację. Mamy inny kanały rozmów ze Stanami Zjednoczonymi: poselskie, senatorskie, biznesowe i na pewno to jest odosobniony głos, na pewno też chwilowy incydent, który nie wpłynie na nasze relacje, gdyż są bardzo rozległe od problemów bezpieczeństwa, po problemy gospodarcze, kulturalne, sportowe, polonijne. (…) Także ten jednostkowy, drobny incydent nie wpłynie na nasze relacje – zaznaczył były minister spraw zagranicznych.

RIRM

drukuj