[TYLKO U NAS] W. Skurkiewicz: Chcemy odbudować potencjał obronny szczególnie na wschodzie naszej Ojczyzny

Działania, które podejmował wcześniej minister Antonii Macierewicz, a dzisiaj podejmuje minister Mariusz Błaszczak, są nakierowane na to, aby odbudowywać potencjał obronny na wschodzie naszej Ojczyzny. Dziś mówimy o zwiększeniu stanu etatowego żołnierzy w jednostkach, ale także o odtworzeniu dywizji na wschód od Wisły. Jest to szczególnie ważne w kontekście zagrożeń, które bez wątpienia płyną ze wschodu Europy – powiedział Wojciech Skurkiewicz, wiceminister obrony narodowej, podczas sobotnich „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam i Radiu Maryja.

Wojciech Skurkiewicz podkreślił, że obecne działania w dziedzinie obronności podejmowane przez rząd dobrej zmiany pokazują, jak wiele zaniedbań w tym wymiarze było na przestrzeni poprzednich lat. Robimy wiele, aby podnosić potencjał obronny Rzeczypospolitej – akcentował wiceminister obrony narodowej.

– Najprostszą kwestię jest chociażby dyslokacja jednostek żołnierzy na wschodnie rubieże Polski. Niestety, teren ten przez wiele lat był traktowany „po macoszemu”. Wschód Rzeczypospolitej, jeśli chodzi o rozmieszczenie jednostek wojskowych, wygląda mało okazale. Działania, które podejmował wcześniej minister Antonii Macierewicz, a dzisiaj podejmuje minister Mariusz Błaszczak, są nakierowane na to, aby odbudowywać potencjał obronny na wschodzie naszej Ojczyzny. Pomysłów jest dużo. Dziś mówimy o zwiększeniu stanu etatowego żołnierzy w jednostkach, ale także o odtworzeniu dywizji na wschód od Wisły. Jest to szczególnie ważne w kontekście zagrożeń, które bez wątpienia płyną ze wschodu Europy. Szczególnie Rosja podejmuje dość agresywne działania – mówił polityk.

W lipcu na szczycie Traktatu Północnoatlantyckiego w Brukseli zatwierdzono program „4 razy 30”, który zakłada, że napadnięte państwo przez 30 dni musi bronić się własnymi siłami, a po tym czasie przybędą wojska NATO.

– Traktat waszyngtoński, w oparciu o który funkcjonuje Sojusz Północnoatlantycki, zawiera art. 5, który w zgodzie z zasadą „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” daje poczucie bezpieczeństwa wszystkim członkom NATO (…). Ten art. 5 poprzedza również art. 4, który mówi, że każde państwo członkowskie musi też w pierwszej kolejności zapewnić bezpieczeństwo własnemu terytorium. Oczywiście możemy oczekiwać i oczekujemy wsparcia w jakiejkolwiek sytuacji zagrożenia naszej Ojczyzny (…), ale musimy również tak odbudowywać nasz potencjał militarny i obronny, żeby mieć możliwość obrony własnymi siłami. Inicjatywa „4 razy 30” ma bardzo defensywny charakter w sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia. Jest to uruchomienie w ciągu 30 dni 30 jednostek bojowych marynarki, lotnictwa i wojsk lądowych. To pokazuje, że każde państwo członkowskie chce, powinno czy musi partycypować w tym przedsięwzięciu. Nie jest tak, że to będą jednostki z jednego kraju (…). Każde z państw będzie decydowało się na wejście do tej intensywnej współpracy – tłumaczył Wojciech Skurkiewicz.

Gość TV Trwam i Radia Maryja wskazał, iż z punktu widzenia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej możemy czuć się bezpiecznie nie tylko z powodu programu „4 razy 30”, ale chociażby z tego tytułu, że na terenie Polski mamy wciąż obecne wojska sojusznicze i wojska Stanów Zjednoczonych.

RIRM

 

drukuj