fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] T. Rzymkowski: Tworzymy instrument, który sąd będzie stosował obligatoryjnie i dożywotnio wobec osób, które dopuściły się korupcji

Tworzymy nowy środek karny, czyli instrument, który sąd (…) będzie stosował wobec osób, u których stwierdzono zaistnienie znamion tego czynu zabronionego, w sposób obligatoryjny i dożywotni – mówił w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” poseł Kukiz’15 Tomasz Rzymkowski. Odniósł się w ten sposób do projektu tzw. ustawy antykorupcyjnej.

W Sejmie rozpoczęły się prace nad tzw. ustawą antykorupcyjną. Projekt przygotowali posłowie Kukiz’15. Nowe przepisy mają pomóc państwu polskiemu w rozprawieniem się ze zjawiskiem korupcji [więcej].

Tzw. ustawa antykorupcyjna zmienia cztery ustawy, w tym ustawę Kodeks karny – wyjaśnił Tomasz Rzymkowski.

– Tworzymy nowy środek karny, czyli instrument, który sąd (…) będzie stosował wobec osób, u których stwierdzono zaistnienie znamion tego czynu zabronionego, w sposób obligatoryjny i dożywotni. Osoby, który pełniąc funkcje publiczne, pracując w jednostce samorządu terytorialnego, w organach administracji rządowej, ale również w spółkach, w których udział kapitałowy wynosi co najmniej 10 proc. tych jednostek samorządu terytorialnego i tych Skarbu Państwa, będą pozbawione możliwości pracy w tych instytucjach do końca życia, ale również przepis ten będzie obejmował przedsiębiorców, osoby, które korzystają z zamówień publicznych, ogłaszanych przez władze publiczne, czyli przez państwo i przez samorząd – wskazał poseł Kukiz’15.

Kolejnym rozwiązaniem zawartym w projekcie tzw. ustawy antykorupcyjnej jest jawność życia publicznego, począwszy od partii politycznych.

– Chcemy wprowadzenia przepisów, które nakładają obowiązek prowadzenia jawnych rejestrów wszelkich wpłat na rachunek bankowy partii politycznej, ale również wydatkowania środków przez partie polityczne w trybie bardzo szybkim, bo w ciągu 14 dni od dokonania takiej transakcji. Niedawno jedna z partii politycznych zorganizowała wielką galę, która kosztowała ok. miliona złotych. Przedstawiciele tej partii nie są w stanie dziennikarzom wytłumaczyć, skąd się wzięły środki finansowe ani kto zapłacił za to wydarzenie. Chcemy z taką patologią życia również walczyć – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Bardzo liczymy na to, że ustawa w przedłożonym kształcie zostanie przyjęta przez parlament – zaznaczył polityk.

– Wczoraj odbyło się pierwsze czytanie. Żaden z klubów parlamentarnych nie zawnioskował za odrzuceniem tego projektu ustawy w pierwszym czytaniu. Wręcz przeciwnie – nawet przedstawiciele opozycji totalnej, pomimo wielu uwag, również byli nad dalszymi pracami nad tym projektem ustawy – zauważył.

Tomasz Rzymowski podkreślił, że podstawowym zarzutem ze strony opozycji totalnej jest kwestia dożywotniego pozbawienia możliwości funkcjonowania w przestrzeni publicznej.

– My stoimy na stanowisku kategorycznej ręki ze strony państwa. Jeśli osoba, która spowodowała wypadek samochodowy pod wpływem alkoholu, jest pozbawiana do końca życia prawa jazdy a osoba, która została skazana za przestępstwo pedofilii, również jest pozbawiana dożywotnio możliwości kontaktu z dziećmi – tak samo chcemy traktować osoby, które nadużyły zaufania publicznego, które w sposób niewłaściwy, niezgodny z przeznaczeniem wydały środki publiczne, aby do końca życia z tymi środkami publicznymi już nie miały nic wspólnego, tzn. nie były dysponentem, jakimś trybikiem w wielkiej machinie państwowej – tłumaczył.

Ważnym komponentem tzw. ustawy antykorupcyjnej jest oddzielenie wykonywania mandatu posła i senatora od pracy w spółkach Skarbu Państwa bądź w spółkach należących do jednostek samorządu terytorialnego – zwrócił uwagę poseł Kukiz’15.

– Dzisiaj dochodzi do kuriozalnej sytuacji. Z jednej strony my jako parlamentarzyści, bo też jestem parlamentarzystą, mamy instrumenty i jednym z podstawowych funkcji parlamentu jest funkcja kontrolna. Możemy kontrolować spółki, w których udział Skarbu Państwa wynosi co najmniej 10 proc., tak samo w przypadku jednostek samorządu terytorialnego  i taki poseł, który jest pracownikiem takiej spółki, może być jednocześnie osobą, która sama się może kontrolować. To jest absolutny absurd. Do tego mieliśmy do czynienia, nie tylko w tej kadencji, ale również poprzednich, z sytuacją, gdzie politycy traktują mandat poselski jako swoistą trampolinę do wykonywania bardzo dobrze płatnych funkcji w organach spółek Skarbu Państwa, gdzie wynagrodzenie członka zarządu spółki przewyższa kilkukrotnie uposażenie poselskie – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy z posłem Tomaszem Rzymkowskim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

 

RIRM

drukuj