fot. PAP/Marcin Obara

[TYLKO U NAS] T. Rzymkowski o ujawnionych nagraniach ws. Amber Gold: Te rozmowy są jednym wielkim zarzutem dla ówczesnej ABW

Małżonkowie P. i ich współpracownicy mieli świadomość, że te rozmowy są rejestrowane. To jest najbardziej porażające, że mimo to ABW tak późno podejmuje działania i tylko w tak ograniczonym stopniu – akcentował w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł Tomasz Rzymkowski nawiązując do ujawnionych nagrań przez tygodnik „Sieci”.

Tomasz Rzymkowski stwierdził, że znaczenie nagrań jest bardzo istotne, jednak dla zastępcy przewodniczącego komisji śledczej ds. Amber Gold jeszcze bardziej zastanawiająca jest nieudolność Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w tej sprawie. Te rozmowy są jednym wielkim zarzutem dla ówczesnej ABW – zaznaczył poseł.

– Można powiedzieć, że jest to pigułka, która zawiera wszelkie znamiona państwa teoretycznego Platformy Obywatelskiej i PSL. ABW, proszę zwrócić uwagę na datę, dopiero 27 lipca 2012 roku zaczyna pełną inwigilację małżonków P. Pamiętajmy o korelacji zdarzeń – 24 maja, czyli ponad dwa miesiące wcześniej, ówczesny szef ABW gen. Krzysztof Bondaryk informuje najważniejsze osoby w państwie, w tym premiera Donalda Tuska oraz prezydenta Bronisława Komorowskiego, o sytuacji związanej z Amber Gold i absolutnie nic nie robi, jeśli chodzi o czynności operacyjno-rozpoznawcze – podkreślił Tomasz Rzymkowski.

Gość Radia Maryja przypomniał, że nagrania rozmów nie są kompletne, ponieważ Marcin P. nie korzystał tylko z jednego telefonu. Po raz kolejny zaznaczył bierność ABW w działaniach operacyjnych przy małżeństwie P.

– Od samego początku do samego końca od tych nagrań bije jedna myśl – małżonkowie P. i ich najbliżsi współpracownicy, a również osoby z zewnątrz, mają świadomość, że te rozmowy są rejestrowane, że ktoś nas słucha. To jest najbardziej porażające, że mimo to ABW tak późno podejmuje działania i tylko w tak ograniczonym stopniu, jak nagrywanie tych rozmów – powiedział poseł.

Przedstawiciel komisji śledczej ds. Amber Gold nawiązał również do treści nagrań ujawnionych przez tygodnik „Sieci”.

– Nagrania mają znaczenie bardzo istotne, ale nie przeceniałbym ich. Pokazują przede wszystkim osobowość Marcina i Katarzyny P. To są osoby skrajnie zakłamane, które oszukują nawet najbliższych członków rodziny, osoby, z którymi współdziałają – zaznaczył poseł Tomasz Rzymkowski.

RIRM

drukuj