[TYLKO U NAS] T. Rzymkowski: Na polskiej scenie politycznej jest swoisty dogmat, że PiS i tak wygra najbliższe wybory parlamentarne

Mam wrażenie, że na polskiej scenie politycznej jest już taki swoisty dogmat, że Prawo i Sprawiedliwość i tak wygra najbliższe wybory parlamentarne. Oczywiście mało kto wierzy w to, aby powtórzył sukces z 2015 r. polegający na samodzielnej większości. Jako Kukiz’15 chcemy zachować rolę buforu między dwoma największymi blokami politycznymi: PiS oraz PO – zaznaczył Tomasz Rzymkowski, poseł Kukiz’15, podczas sobotniego „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam.

Przed Polakami wyborczy rok: w maju do Parlamentu Europejskiego, a na jesieni do Sejmu i Senatu. Kukiz’15 już w poniedziałek przedstawi część programu dotyczącego wyborów do unijnego organu.

– Będzie to propozycja silnej Polski w zjednoczonej Europie. Nie jesteśmy formacją, która jest eurosceptyczna, ale też nie jest „eurohuraoptymistyczna” – jest eurorealizm. Pamiętajmy o tym, że jesteśmy Polakami oraz o tym, że nasz interes jest ponad wszelkie inne wypadkowe tego świata – podkreślił Tomasz Rzymkowski.

Poseł zwrócił uwagę, iż w chwili, kiedy Polska przystępowała do Unii Europejskiej, rządzący byli świadomi, że przekazujemy część suwerenności, zwłaszcza suwerenności gospodarczej, ekonomicznej, ale również politycznej.

– To za czasów poprzednich rządów Prawa i Sprawiedliwości najpierw przygotowano, a potem podpisano Traktat Lizboński, który w sposób niewspółmierny do Traktatu Akcesyjnego ograniczał podmiotowość państwa polskiego, jeśli chodzi o formułę podejmowania decyzji w ramach Rady Unii Europejskiej. Nadał też nowe kompetencje poszczególnym organom UE, zwłaszcza Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej czy Komisji Europejskiej – mówił polityk.

Gość TV Trwam wskazał, że członkowie Kukiz’15 na pewno – tak jak w wyborach samorządowych – będą chcieli iść do wyborów europejskich z Prawicą RP.

– To jest sprawdzony, dobry partner. Bardzo cenimy pana marszałka Marka Jurka czy prezesa partii pana Krzysztofa Kawęckiego. To są nasi przyjaciele, na których możemy liczyć, a to zaufanie jest obopólne. Liczymy również na środowisko, z którego wyrósł Paweł Kukiz, myślę tutaj o bezpartyjnych samorządowcach, z którymi toczymy rozmowy. Mamy nadzieję, że sfinalizujemy je wspólnym startem. To potężna siła społeczna, zwłaszcza w zachodniej Polsce (…). Czekamy z otwartymi ramionami na bezpartyjnych samorządowców. To jest moim zdaniem główna baza docelowa dla naszych sojuszników, koalicjantów w wyborach – powiedział.

Tomasz Rzymkowski odnosząc się do wyborów parlamentarnych ocenił, że Grzegorzowi Schetynie raczej nie uda się zjednoczyć lewicowej części opozycji.

– To, co zrobił Grzegorz Schetyna z Nowoczesną jest bardzo dotkliwą nauczką dla ewentualnych innych chętnych na to, aby wchodzić z nim w różnego rodzaju alianse. To są takie gesty niczym krokodyla: „fajnie, miło, ale jak capnie tymi kłami to nie ma co zbierać”. Tak stało się z Nowoczesną (…). Mam wrażenie, że na polskiej scenie politycznej jest już taki swoisty dogmat, że Prawo i Sprawiedliwość i tak wygra najbliższe wybory parlamentarne. Oczywiście mało kto wierzy w to, aby powtórzył sukces z 2015 r. polegający na samodzielnej większości – mówił poseł.

Chcemy zachować rolę buforu między dwoma największymi blokami politycznymi – wskazał gość „Polskiego punktu widzenia”.

– Trudno, abyśmy na początku stycznia decydowali z kim w koalicję wejdzie Paweł Kukiz, ale mogę powiedzieć, że „ma serce po prawej stronie” – podkreślił poseł Tomasz Rzymkowski.

RIRM

drukuj