fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] T. Rzymkowski: Decyzja o przesunięciu terminu przesłuchania D. Tuska jest w pełni uzasadniona

Decyzja o przesunięciu przesłuchania byłego prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska z 2 października na 5 listopada jest w pełni uzasadniona, a to z racji chociażby na ostatnie ataki medialne na komisję i rzekomy podtekst podyktowany właśnie odbywającymi się wyborami samorządowymi w październiku – mówił we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł Tomasz Rzymkowski, wiceprzewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold.

Pierwotnie Donald Tusk miał zostać przesłuchany 2 października, jednak przewodnicząca komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann zadecydowała o przesunięciu terminu przesłuchania byłego premiera na 5 listopada. Pełnomocnik szefa RE mec. Roman Giertych zaproponował, aby przesłuchać Tuska 23 października, na co zgody nie wyraziła komisja. [czytaj więcej]

Tomasz Rzymkowski ocenił, że zmiana terminu przesłuchania byłego premiera ma uzasadnienie ze względu na zbliżające się wybory samorządowe.

– Uważam, że decyzja o przesunięciu przesłuchania byłego prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska z 2 października na 5 listopada jest w pełni uzasadniona, a to z racji chociażby na ostatnie ataki medialne na komisję i rzekomy podtekst podyktowany właśnie odbywającymi się wyborami samorządowymi w październiku i w listopadzie oraz ewentualne nacechowanie tego przesłuchania kampanią wyborczą. Z racji na te pobudki, które nami kierują od samego początku, czyli rzetelnego postępowania celem dojścia do prawdy. (…) Stąd też taka, a nie inna decyzja, aby komisja nie spotykała się z zarzutami, że jej działania są nacechowane doraźną walką polityczną, kampanią wyborczą – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Poseł Kukiz’15 przypomniał, że Małgorzata Wassermann jako przewodnicząca komisji wiele razy wyrażała zgodę na zmianę terminów przesłuchiwania świadków ze względu na różne okoliczności.

– Pani przewodnicząca wielokrotnie w takiej życzliwości konsultowała z niektórymi świadkami termin z racji na wykonywane przez nich obowiązki, z racji na możliwość niepojawienia się świadka w sposób uzasadniony. Mieliśmy przecież świadków, którzy byli w stanie błogosławionym i stąd też przesuwaliśmy termin ich przesłuchania. Były przypadki rodzinne, które uniemożliwiały i które uzasadniały nieobecność, natomiast nie jest to sytuacja taka, jak to przedstawia mec. Giertych, że to się odbywa w drodze jakichś negocjacji między świadkiem, a przewodniczącą komisji czy wręcz całą komisją – zaznaczył polityk.

Przenosząc przesłuchanie Donalda Tuska na 5 listopada Małgorzata Wassermann zareagowała również na zarzuty opozycji o politycznym wykorzystywaniu tego wydarzenia – zwrócił uwagę wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. Amber Gold.

– Przewodnicząca wyszła naprzeciw tym oczekiwaniom, aby przeciąć te wszelkie zarzuty, które w mojej ocenie były absolutnie nieuzasadnione, bo to po wielokroć, od samego początku prac komisji, czyli od 2016 roku mówiliśmy, iż ostatnim świadkiem będzie były prezes Rady Ministrów Donald Tusk. Tak czasowo to wyszło, iż przesłuchanie Donalda Tuska przypada na drugą połowę roku 2018 i tak się składa, że w tym czasie są wybory samorządowe. Natomiast aby przeciąć wszelkie zarzuty i uczynić zadość opozycji totalnej, czyli PO i Nowoczesnej (…), przewodnicząca po konsultacji z dwoma wiceprzewodniczącymi – w tym ze mną – podjęła taką, a nie inną decyzję. Ja w pełni się z nią zgadzam i popieram. Uważam, że w żaden sposób to nie wpłynie również na prace komisji, a wręcz przeciwnie – może tylko i wyłącznie dać nam więcej czasu do pracy – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Obecność w komisji ds. Amber Gold Małgorzaty Wassermann nie jest czynnikiem, od którego zależy dalsze jej funkcjonowanie i prace – podkreślił Tomasz Rzymkowski.

– Jest to komisja śledcza do zbadania okoliczności afery związanej z grupą spółek związanych z Amber Gold, a nie jest to komisja śledcza, której determinantą jest członkostwo pani przewodniczącej Wassermann. Pani przewodnicząca jest członkiem komisji do chwili, kiedy mandat poselski jej nie wygaśnie. Może jej wygasnąć z mocy prawa po zdobyciu mandatu prezydenta Krakowa, o czym oczywiście będzie publikacja w dzienniku urzędowym. Stąd też pewne opóźnienie czasowe będzie miało miejsce – powiedział poseł Kukiz’15.

Całość rozmowy z posłem Tomaszem Rzymkowskim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj