fot. wikipedia

[TYLKO U NAS] Szef Związku Rybaków Polskich: Na Bałtyku widać skutki polityki samozagłady

To jest jakaś polityka samozagłady, której skutki zresztą widać – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” Prezes Związku Rybaków Polskich Grzegorz Hałubek odnosząc się do kryzysu biologicznego i ekonomicznego na Bałtyku oraz działań Unii Europejskiej w tej sprawie.

Prezes Związku Rybaków Polskich zwrócił uwagę na to, że „kryzys biologiczny i ekonomiczny na Bałtyku dla rybaków jest już kwestią, która ma miejsce od 2012 roku. Obserwujemy w ostatnich latach nasilenie procesu coraz większej ilości bankructw rybaków, odchodzenia załóg i różnego rodzaju problemów związanych z brakiem możliwości prowadzenia ekonomicznej działalności gospodarczej”.

– Polscy rybacy wielokrotnie podnosili ten problem jeszcze wtedy, gdy było w miarę dobrze, czyli przed 2012 rokiem. Jeździli do Brukseli i tam, na salach Parlamentu Europejskiego – głównie kaszubscy rybacy z Jastarni – mówili, że dalsze prowadzenie tych połowów przemysłowych, rabunkowych, paszowych, które wyjaławiają w szybkim tempie Bałtyk, doprowadzi do takiego stanu środowiska, jaki mamy obecnie. Bo nie tylko mamy do czynienia z brakiem ryb, ale z przerwaniem całego łańcucha pokarmowego. (…) Mamy więc do czynienia z katastrofą ekologiczną na Bałtyku, która się wiąże nie tylko z brakiem możliwości połowowych i fizycznym brakiem ryb, ale też brakiem możliwości spojrzenia w przyszłość na ten problem, z tego powodu, że Bałtyk nie produkuje i nie będzie produkował w najbliższym czasie materii organicznej, a tym samym przede wszystkim ryb – zaznaczył doradca ministra gospodarki morskiej ds. rybołówstwa.

Grzegorz Hałubek powiedział, że ta sprawa nie dotyczy tylko Polski, bo „problem bankrutujących rybaków i rozpadającego się rybołówstwa dotyczy wszystkich krajów na Bałtyku”. Jak wskazał, ma informację sprzed paru dni, że „Szwedzi wykorzystali tylko 50 proc. swojej kwoty dorszowej”.

– Zważywszy na to, że Szwedzi mają dwa razy więcej jednostek rybackich niż Polacy, a mają prawie taką samą kwotę połowową, to jeżeli oni wykorzystali to na poziomie 50 proc., to świadczy o kompletnym załamaniu się zasobów dorsza i jest to ekonomiczny wskaźnik tego procesu. (…) Wyobrażam sobie, że wszystkie kraje bałtyckie w najbliższym czasie zorganizują się wokół tego problemu. Proponował im to zresztą minister Marek Gróbarczyk (minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej – red.), który mówił, żeby podejść do tego problemu w taki sposób, na jaki on zasługuje, czyli w sposób kompletnej katastrofy i żeby razem przy tym usiąść i na forum Unii Europejskiej przedstawić takie działania, które będą odwracały ten proces, bo można go odwrócić – zaznaczył.

Gość „Aktualności dnia” na pytanie o to, jak można zapobiec zaistniałemu stanowi rzeczy, odpowiedział, że „jeżeli zdiagnozowanym problemem są nadmierne połowy paszowe, czy jakieś inne, no bo oczywiście połowy dorsza też w pewnym sensie się do tego przyczyniały, tylko w dużo mniejszym stopniu, ale głównym problemem są połowy tych ryb, których łowiono najwięcej – to jest logiczne. Jeżeli więc jest to tak zdiagnozowane, (…) jeżeli dorsze są chude, nie mają pokarmu, no to należy je nakarmić”.

– W naturalnym zbiorniku można je nakarmić tylko w jeden sposób – poprzez dostarczenie im pożywienia, czyli zaprzestania tych połowów lub ich bardzo ostrego ograniczenia. Niestety, Komisja Europejska w zeszłym roku popisała się pomysłem, że słynnego polskiego śledzia bałtyckiego na Bałtyku Centralnym, którego nie ma – co potwierdzają rybacy; Komisja w tamtym roku pozwoliła sobie podnieść kwoty połowowe na tego śledzia o 20 proc., tylko po to, żeby tym podniesieniem na papierze stworzyć wrażenie dla ludzi, którzy się nie znają, że ten śledź jest. Konsekwencje są takie, że wychodzą w morze duże statki skandynawskie i – zgodnie z unijnym prawem – łowią tam jakieś ryby, na co dostali przyzwolenie tym rozporządzeniem. To jest jakaś polityka samozagłady, której skutki zresztą widać – podkreślił prezes Związku Rybaków Polskich.

Cała rozmowa z Grzegorzem Hałubkiem dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj