fot. twitter.com/szczepan_wojcik

[TYLKO U NAS] Sz. Wójcik: Kwestia hodowli zwierząt futerkowych, problemy z ASF powodują, że jest przeświadczenie, iż PiS nie do końca radzi sobie z problemami polskiej wsi

Wprowadzenie chociażby ograniczeń w kwestii hodowli zwierząt futerkowych, problem z ASF czy też inne problemy, z którymi borykają się mieszkańcy polskiej wsi, powodują, że jest przeświadczenie, iż PiS nie do końca radzi sobie z problemami polskiej wsi. Mało tego, przyczynia się do tego, że polska wieś zubożała jeszcze bardziej – powiedział w rozmowie z portalem Radia Maryja Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej i hodowca.

Z sondażu IBRiS dla „Super Expressu” ponad 53,4 proc. badanych jest przeciwnych wprowadzeniu zakazu hodowli zwierząt futerkowych. 33,3 proc. jest za wprowadzeniem takiego zakazu. W tym samym badaniu ankietowani wskazali, że to PSL reprezentuje najlepiej polską wieś – 36,7 proc., podczas gdy na PiS zagłosowało niecałe 28 proc. Te badania pokazują tendencję do tego, że wieś chce realnego wsparcia, by móc pracować – powiedział Szczepan Wójcik.

Ruchy Prawa i Sprawiedliwości ograniczające wolność gospodarczą w kontekście np. hodowli zwierząt futerkowych będą miały przełożenie na rosnące poparcie partii opozycyjnych, w tym PSL. Jeszcze 2 lata temu, przed wyborami parlamentarnymi, to właśnie PiS mógł się poszczycić największym poparciem elektoratu wiejskiego. Dziś widać, że to poparcie spada. Mieszkańcy patrzą na to, co się dzieje i właśnie efekty tego widać – zaznaczył prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

Mieszkańcy wsi, z którymi rozmawiam, mają żal do dobrej zmiany, że nie do końca spełnia swoje obietnice – dodał.

Wprowadzenie chociażby ograniczeń w kwestii hodowli zwierząt futerkowych, problem z ASF czy też inne problemy, z którymi borykają się mieszkańcy polskiej wsi, powodują, że jest przeświadczenie, iż PiS nie do końca radzi sobie z problemami polskiej wsi. Mało tego, przyczynia się do tego, że polska wieś zubożała jeszcze bardziej, wprowadzając chociażby ograniczenia w zakresie hodowli zwierząt futerkowych – zaznaczył Szczepan Wójcik.

Mam nadzieję, że będzie to pewien impuls dla partii rządzącej – wskazał.

Oby PiS ocknął się, by zrozumiał, że nie warto ulegać górnolotnym hasłom organizacji ekologicznych i że nie warto iść w zaparte w ich światopogląd. Partia rządząca może na tym stracić. Jednoczesne lobbowanie za wprowadzeniem zakazu hodowli zwierząt futerkowych i w tym samym czasie unikanie tematu zakazu tzw. aborcji eugenicznej, czyli stawianie zwierząt ponad ludźmi, jest bardzo złe. Polacy to widzą. Polacy są narodem katolickim, polska wieś jest katolicka i wie, że po pierwsze są ludzie, a po drugie – zwierzęta. Zachowajmy odpowiednią hierarchię – zwrócił uwagę prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

Szczepan Wójcik podziękował Radiu Maryja za ukazywanie prawdy o hodowli zwierząt futerkowych w Polsce.

Chciałbym bardzo serdecznie podziękować mediom toruńskim: Radiu Maryja, TV Trwam oraz „Naszemu Dziennikowi”, że jako jedyne pomogły uświadamiać polską wieś i polskich polityków w tym, że hodowla zwierząt futerkowych wcale nie jest zła, a wszystkie niekorzystne informacje i czarny pijar, który jest robiony wokół branży, jest zasługą organizacji pseudoekologicznych, które mają w tym swój cel, bardzo często finansowy, żeby zamknąć tę branżę w Polsce – podkreślił rozmówca portalu Radia Maryja.

Obecnie projekt ustawy zakazującej hodowli zwierząt futerkowych w Polsce czeka na nadanie numeru przez marszałka oraz skierowanie do odpowiedniej komisji. Nie wiadomo, jakie plany wobec niej mają dziś rządzący.

RIRM

drukuj