[TYLKO U NAS] S. Kaleta: Platforma Obywatelska oblała test, jeśli chodzi o chęć walki z pedofilią

Były trzy okazje legislacyjne w tym Sejmie, żeby zająć się problematyką dot. przestępczości seksualnej: rejestr pedofilów, wprowadzenie przestępstwa za niezgłoszenie pedofilii oraz zaostrzenie kary za pedofilię i przestępstwa seksualne. Platforma Obywatelska oblała test, jeśli chodzi o chęć walki z pedofilią, ponieważ nie była za wprowadzeniem tych przepisów – wskazał Sebastian Kaleta, kandydat Prawa i Sprawiedliwości do PE, podczas „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam. Polityk odniósł się także do obecnych poczynań unijnego trybunału.

Po ostatnim posiedzeniu rządu premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że powstanie państwowa komisja ds. zbadania przypadków pedofilii we wszystkich środowiskach, a nie tylko wśród duchowieństwa, jak chciałaby tego opozycja. [czytaj więcej] 

– Jeżeli chcemy o tym problemie dyskutować poważnie, a także wyciągać wnioski z tego, czy przypadki pedofilii nie były zgłaszane odpowiednim organom do wyegzekwowania polskiego prawa karnego, jeśli chodzi o odpowiedzialność sprawców, to nie możemy stawiać pod pręgież tylko jednej grupy. Mielibyśmy do czynienia z cyniczną sytuacją stosowaną przez skrają lewicę pokazywania problemu przez pryzmat Kościoła – zaznaczył Sebastian Kaleta.

Wiceprzewodniczący PO Borys Budka już zapowiedział, że Platforma Obywatelska nie poprze powstania takiej komisji. Dlaczego?

– Opozycja ma jednego konkretnego wroga, którym jest Kościół. Dyskusja o pedofilii jest okazją do ataku na cały Kościół, a nie tylko na tych księży, którzy popełniali przestępstwo krzywdząc dzieci. Jeśli kilka takich przypadków zdarza się w łonie Kościoła, to powinny być surowo wypalane gorącym żelazem dla dobra dzieci, dla dobra Kościoła, dla dobra wszystkich wierzących, natomiast nie można w żaden sposób z kilku przypadków dokonywać oceny całej instytucji. Taka komisja, jeśli powstanie, będzie miała za zadanie, by całościowo poruszać problem ewentualnych zmów milczenia w różnych grupach. Jeśli będzie to dotyczyło Kościoła, to będzie musiał odpowiedzieć na te pytania, ale przy dyskusji o pedofilii nie można uciekać od innych grup, ponieważ na końcu zawsze kluczowe jest dobro dzieci – podkreślił gość TV Trwam.

W piątek Senat zajmie się nowelizacją Kodeksu karnego zaostrzającego kary m.in. za przestępstwa dotyczące pedofilii. Wcześniej, podczas głosowania w Sejmie, udziału w nim nie wzięli politycy Platformy Obywatelskiej. Wiele osób, które w ostatnich tygodniach wypowiada frazesy o problemie pedofilii, kiedy przychodzi do konkretów, to nabiera wody w usta – ocenił Sebastian Kaleta.

– Platforma Obywatelska oblała test, jeśli chodzi o chęć walki z pedofilią, bo nie poparła tego projektu, odmówiła głosowania. W przypadku rejestru pedofilów PO również nie była za. Były trzy okazje legislacyjne w tym Sejmie, żeby zająć się problematyką dot. przestępczości seksualnej: rejestr pedofilów, wprowadzenie przestępstwa za niezgłoszenie pedofilii oraz zaostrzenie kary za pedofilię i przestępstwa seksualne – Platforma nie była za – mówił.

Kandydat PiS do Parlamentu Europejskiego odniósł się także do kwestii praworządności w poszczególnych krajach unijnej wspólnoty. Obecnie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zajmuje się wymiarem sprawiedliwości w innych krajach członkowskich, np. w Niemczech czy Rumunii.

– Komisja Europejska i polska opozycja próbowały wywołać polityczną panikę o praworządność w Polsce. My podkreślaliśmy, że nie ma nic zdrożnego w tych reformach, ponieważ w innych krajach politycy mają o wiele więcej do powiedzenia, jeśli chodzi o organizację sądownictwa czy powoływanie sędziów. Głos, który przekazywaliśmy spowodował, że w niektórych krajach członkowskich sędziowie dopominają się o analizę przez Trybunał Sprawiedliwości prawidłowości ich organizacji sądownictwa, ponieważ widzą, że czynnik polityczny jest o wiele silniejszy niż w Polsce. Dobrym przykładem są Niemcy, gdzie sędziów w zasadzie wybierają politycy (…). W ostatnich tygodniach jeden z sądów landowych zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości z pytaniem, czy ten sąd jest niezawisły, bo minister sprawiedliwości powołuje, organizuje, płaci w tym sądzie, i czy w związku z tym ten sąd wypełnia wszystkie kryteria (…). To jest otworzenie nowego rozdziału w dyskusji o sądownictwie w Europie. My twierdzimy, że Unia Europejska nie ma tych kompetencji, natomiast są prawnicy, którzy mówią, że ma. Pozostaje pytanie: „Jeśli kwestionujecie polski system, to sprawdźcie systemy innych państw. Wyniki tej analizy mogą być katastrofalne dla niektórych systemów sądowniczych, bynajmniej nie dla polskiego – podkreślił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Jest jednak zapowiedź kolejnego pytania prejudycjalnego – Izba Cywilna Sądu Najwyższego zdecydowała we wtorek o skierowaniu go do unijnego Trybunału.

– Oznacza to wprowadzanie chaosu do sądów przez samych sędziów, którzy nie zgadzają się z reformami, żeby potem powiedzieć, że te sądy źle funkcjonują – mówił Sebastian Kaleta.

RIRM

drukuj