fot. TV Trwam News

[TYLKO U NAS] R. Winnicki: Wprowadzenie przez TSUE związków jednopłciowych przejawem lewicowego totalizmu UE

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wprowadza tylnymi drzwiami związki jednopłciowe i narzuca to państwom, które tego nie chcą. To jest kolejny przejaw lewicowego, liberalnego totalizmu Unii Europejskiej, z którym należy zdecydowanie walczyć – powiedział w rozmowie z reporterem TV Trwam Szymonem Kozupą poseł Robert Winnicki.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, według którego państwa członkowskie muszą zrównać pozycję prawną małżeństw i związków osób tej samej płci zawartych w innym kraju [czytaj więcej]. W odniesieniu do tej decyzji poseł Robert Winnicki zaznaczył, że „jedyne małżeństwo, jakie istnieje to związek kobiety i mężczyzny”.

– Tylko kobieta i mężczyzna są w stanie stworzyć rodzinę. To, co robi TSUE, to jest wprowadzanie tylnymi drzwiami związków jednopłciowych i narzucanie tego państwom, które tego nie chcą. To jest kolejny przejaw takiego lewicowego, liberalnego totalizmu Unii Europejskiej, z którym należy zdecydowanie walczyć. To nie jest dobry sygnał dla Polski, dla tych wszystkich państw, narodów, które polityce kulturowego marksizmu nie chcą ulegać – podkreślił.

Polityk odniósł się również do pytania o wiarygodność TSUE, który mocno angażuje się w spory ideologiczne, zauważając, że „agendy Unii Europejskiej, w tym TSUE, są ideologicznie zdefiniowane”.

– Ideologiczna definicja to jest liberalny, lewicowy marksizm kulturowy. Trzeba mieć świadomość, że właściwie we wszystkich obszarach te instytucje w ten sposób działają. My jako narodowcy nie mieliśmy co do tego złudzeń, dlatego też chcemy, aby Polska opuściła UE – powiedział.

Podczas rozmowy poruszony został również temat transmitowanego w telewizji publicznej koncertu na festiwalu w Opolu zespołu „Girls on Fire”, który wywołał spore kontrowersje, ponieważ propagował m.in. wartości antychrześcijańskie.

– Telewizja publiczna za rządów Prawa i Sprawiedliwości nie zaczęła być telewizją konserwatywną czy katolicką. Jak się weźmie transmitowane tam seriale i wartości, które są tam przekazywane, jak chociażby ten festiwal, to jest nadal psucie społeczeństwa poszczególnymi treściami, które się prezentuje, dlatego mnie to nie dziwi. Dziwi mnie tylko to, że tak słaba jest reakcja społeczności katolickiej w Polsce na to, że rządzący urządzają takie ekscesy za nasze, publiczne pieniądze. Powinniśmy zdecydowanie w tej sprawie protestować – zaznaczył Robert Winnicki.

RIRM

drukuj