[TYLKO U NAS] R. Winnicki: Marsz Niepodległości to oddolna, społeczna inicjatywa, a nie marsz rządowy

Ani za czasów Platformy Obywatelskiej, ani za czasów, kiedy Bronisław Komorowski chciał robić konkurencję (marsz „Razem dla Niepodległej” w 2014 r. – przyp. RIRM), zawsze był to marsz oddolny, społeczny, marsz setek tysięcy Polaków, którzy wzięli w nim udział w minionych latach i takim pozostanie – powiedział w środowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki.

Jest w kraju duża mobilizacja, by uczestniczyć w Marszu Niepodległości – powiedział Robert Winnicki.

Co roku mamy ok. 100 tys. uczestników. Jednak w tym roku przypada 100-lecie odzyskania niepodległości, więc sądzimy, że ta liczba będzie zwielokrotniona. Widzimy dużą mobilizację w kraju. Mobilizują się nie tylko środowiska narodowe, ale również i inne lokalne społeczności, środowiska katolickie. Otrzymaliśmy informację, że w tym roku będzie również „Solidarność” z przewodniczącym Piotrem Dudą na czele – wskazał prezes Ruchu Narodowego.

Na Marsz Niepodległości zaproszony jest każdy, kto poczuwa się do wartości, które ten marsz reprezentuje, czyli realnie suwerenne państwo polskie i tożsamość narodowa oparta na naszej 1000-letniej tradycji katolickiej i chrześcijańskiej – dodał polityk.

Robert Winnicki odniósł się również do zarzutów, jakoby organizatorzy Marszu Niepodległości nie zgodzili się, by na marszu były jedynie biało-czerwone flagi.

Co roku łączą nas biało-czerwone flagi. W tym roku również apelowaliśmy, by każdy zabrał ze sobą biało-czerwoną flagę. Zapraszając prezydenta na marsz również to podkreślaliśmy. Zdaje się, że problem jest inny. Wpisy rzecznik PiS Beaty Mazurek i sygnały od innych osób z rządu zdawały się wskazywać, że Prawo i Sprawiedliwość nie weźmie udziału w marszu, bo nie jest to marsz rządowy. Ani za czasów Platformy Obywatelskiej, ani za czasów, kiedy Bronisław Komorowski chciał robić konkurencję (marsz „Razem dla Niepodległej” w 2014 r. – przyp. RIRM), zawsze był to marsz oddolny społeczny, marsz setek tysięcy Polaków, którzy wzięli w nim udział w minionych latach i takim pozostanie. Oczywiście, że będą dominowały biało-czerwone flagi, ale będzie też np. „Solidarność” ze swoimi znaczkami, będą też środowiska katolickie ze swoimi transparentami, bo zawsze tak było i tak będzie – zaznaczył poseł na Sejm.

Analizując wcześniej organizację tegorocznego marszu, liczyliśmy się z tym, że może on zostać przyćmiony przez rządowe uroczystości. Jednak nic konkretnego w tym dniu nie powstało. Marsz Niepodległości to jedyna masowa impreza w tym dniu w stolicy Polski – zwrócił uwagę prezes Ruchu Narodowego.

W tej chwili to wygląda tak, że Marsz Nieodległości, który się odbędzie w Warszawie, który co roku jest organizowany siłami społecznymi, za żadne pieniądze, bo umówmy się – 100-200 tys. zł, które uzbieramy od ludzi na organizację, to są dwie dobre wypłaty szefa spółki Skarbu Państwa. I jest tak, że ten marsz to jest 11 listopada 2018 r. – w dzień 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości – jedyna masowa impreza w stolicy Polski – powiedział gość TV Trwam.

Warszawski Marsz Niepodległości wyruszy o godz. 14.00 z Ronda Dmowskiego. Trasa będzie taka sama, jak w roku ubiegłym. Uczestnicy marszu przejdą Alejami Jerozolimskimi, Mostem Poniatowskiego, Wybrzeżem Szczecińskim, ulicą Siwca, a na koniec wejdą na Błonia Stadionu Narodowego. Łączna długość trasy wynosić będzie ponad 3 km.

RIRM

drukuj