fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] R. Czarnecki: Kształt PE jest po raz pierwszy zagadką

Kształt Parlamentu Europejskiego jest po raz pierwszy zagadką – ocenia Ryszard Czarnecki. W rozmowie z portalem Radia Maryja poseł do PE mówi o przyszłych wyborach do PE oraz komentuje napiętą sytuację we Francji i zainteresowanie Brukseli Polską.

Ryszard Czarnecki zaznacza, że najbliższe wybory do PE będą szczególnie ważne, nie tylko ze względu na symbolikę.

– To będą szczególne wybory, […] akurat mijają cztery dekady od 1979 roku, kiedy po raz pierwszy były wybory bezpośrednie do europarlamentu, ale nigdy nie było takiej sytuacji, że tak naprawdę nie wiadomo, w którą stronę to pójdzie. Zawsze z góry było wiadomo, że euroentuzjaści będą rządzić – powiedział Ryszard Czarnecki.

Polityk podkreślił, że w wielu krajach europejskich nasilają się grupy odnoszące się do Unii z dystansem i takiego samego nastawienia można się spodziewać w najbliższych wyborach.

– Teraz, gdy w wielu krajach wygrywają lub osiągają wysokie wyniki ugrupowania eurorealistyczne, czy nawet eurosceptyczne, w takiej sytuacji „Wiosny Ludów”, jaki będzie kształt tego europarlamentu jest po raz pierwszy zagadką. Wiadomo już, że będzie tam dużo więcej deputowanych, którzy są eurorealistami, eurosceptykami, tradycjonalistami, konserwatystami i ludźmi, którzy odwołują się wprost do chrześcijańskiej tradycji, co nie było zbyt modne i popularne w ostatnich Parlamentach Europejskich, które ja znam – mówił Ryszard Czarnecki.

Rozmówca portalu Radia Maryja jednoznacznie odnosi się do sytuacji, gdzie brukselscy politycy interweniują w sprawie praworządności w Polsce, jednocześnie nie reagując na nasilające się protesty we Francji, gdzie Emmanuel Macron zaostrza przepisy dotyczące „ochrony” protestów, w które może włączyć się nawet wojsko.

– To jest klasyczna hipokryzja, to są podwójne standardy, że inaczej ocenia się sytuację, na przykład Polski, także Węgier, Czech, Słowacji i Rumuni, a zupełnie inaczej – zamykając oczy, nie chcąc widzieć brutalności policji i regulacji prawnych, które jako żywo przypominają stan wyjątkowy – we Francji, a wcześniej także w Hiszpanii, w kontekście Katalonii – zaznaczył Ryszard Czarnecki.

RIRM

drukuj