fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] Prof. W. Wysocki o Rzezi Woli: Wola została wówczas niemalże całkowicie zniszczona w sensie ludzkim jak i materialnym 

5 sierpnia padała kluczowa barykada i zaczęły się egzekucje, które trwały do 7 sierpnia. Była to kulminacja zbrodnia na Woli. Inne dzielnice także doznały różnych doświadczeń o charakterze eksterminacyjnym, ale Wola została niemalże całkowicie zniszczona w sensie ludzkim jak i materialnym – mówił prof. Wiesław Wysocki, historyk z UKSW, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Rzeź Woli to akcja eksterminacyjna mieszkańców warszawskiej dzielnicy Wola. Została dokonana przez oddziały SS i policji niemieckiej podczas pierwszych dni Powstania Warszawskiego. Była to jedna z największych zbrodni niemieckich dokonana na ludności cywilnej w Europie podczas II wojny światowej. Rzeź Woli była bezpośrednim następstwem rozkazu Adolfa Hitlera.

Zdaniem prof. Wiesława Wysockiego, Niemcy dopuścili się zbrodni tzw. genocydu.

W naszym widzeniu spraw wojny powinno dominować to, że Niemcy dopuścili się zbrodni genocydu, czyli ludobójstwa. Trwała ona od 1 września 1939 r. aż do 1945 r. czynem ciągłym. Powinniśmy widzieć tylko takie szczególne elementy jak np. zbrodnie Weltschutzu. Zaraz jesienią 1939 r., poprzez utworzenie na terenach Polski obozów koncentracyjnych i obozów zagłady z Auschwitz-Birkenau na czele, wreszcie wysiedlanie małych wsi i pacyfikacje różnych miejscowości. Kulminacyjnym punktem tej zbrodni ludobójstwa, popełnianej czynem ciągłym, jest stosunek Niemców do ludności cywilnej podczas Powstania Warszawskiego – powiedział gość „Aktualności dnia”.

Niemcy chcieli utworzyć z Warszawy „Festung Warschau” – wskazał historyk.

Miała to być po prostu Twierdza Warszawa, do której Niemcy chcieli się przenieść i bronić przed Sowietami. Kiedy Warszawa się zbuntowała i nie wyszła dwukrotnie do kopania rowów dla linii obronnych, efektem tego buntu i samego Powstania Warszawskiego był rozkaz Himmlera, który rozkazał zamordować każdego Polaka. Na tym polega zbrodnia ludobójstwa, kiedy ma się do czynienia ze zwyczajnym zezwierzęceniem, chociaż w tym przypadku należałoby chyba za to porównanie przeprosić zwierzęta – stwierdził prof. Wiesław Wysocki.

Zbrodniarze niemieccy odchodzili w spokoju z tego świata – zauważył wykładowca UKSW.

Odchodzili w chwale jako zasłużeni obywatele i ci, którym powierzano władzę w różnych miastach. Jest to np. postać Heinza Reinefarth’a, który w chwale pełnił funkcję burmistrza. To jest przykład nierozliczenia zbrodni ludobójstwa na Woli i w całej Warszawie – podsumował gość „Aktualności dnia”.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem prof. Wiesława Wysockiego można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj