fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. W. Osadczy: Uśpiono naszą wrażliwość i zdeptano godność – oswojono Polaków z banderyzmem

Nasza wrażliwość została uśpiona, godność została zdeptana, banderyzm stał się czymś, z czym Polaków się oswoiło. Mamy kolejne plunięcie w twarz oraz kolejne cierpienie dziesiątków tysięcy ofiar ludobójstwa, które do dnia dzisiejszego nie są pochowane i które są elementem podłych rozgrywek dyplomatycznych, w których bierze udział to, co nazywamy „polską dyplomacją” – podkreślił prof. Włodzimierz Osadczy, dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum na KUL, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Lwowska Rada Obwodowa postanowiła, że 2019 rok będzie rokiem Stepana Bandery. Inicjatywa ma uczcić 110. rocznicę jego urodzin i 90. rocznicę pierwszego zjazdu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Bandera jako dowódca UPA jest odpowiedzialny za ludobójstwo dokonane na polskiej ludności Wołynia i Galicji Wschodniej. W wyniku tych działań śmierć poniosło od 100 do 150 tys. Polaków.

Prof. Włodzimierz Osadczy zwrócił uwagę, że brakuje ostrej reakcji polskich władz na wszelkie inicjatywy czczące banderyzm.

– Takie informacje stały się już powszednie, jeżeli chodzi o rozwój wydarzeń na Ukrainie. Jest to sytuacja, która absolutnie nie jest dostrzegana przez polskie władze, nie wywołuje najmniejszego zadrażnienia sumień na żadnym szczeblu, gdy chodzi o polskie społeczeństwo. Banderyzm stał się ideologią ogólnie dostępną na Ukrainie, narracja stosowana wcześniej przez skrajnie nacjonalistycznie partie stała się narracją, która przeszła na salony władzy ukraińskiej (…). Nasza wrażliwość została uśpiona, godność została zdeptana, banderyzm stał się czymś, z czym Polaków się oswoiło. Nie sądzę, że tu będą jakieś reakcje. Natomiast oczywiście jest to lider zbrodniczej organizacji czczony z wielkimi honorami. Powstanie organizacji zbrodniczej odpowiedzialnej za zbrodnie ludobójstwa również jest czczone. Mamy w tej chwili chore standardy w relacjach polsko-ukraińskich – zaznaczył historyk.

Nie mamy dumnego rządu, nie mamy własnej polityki – mamy rządy obcych ambasad, które każą nam się tak zachowywać, jak się zachowujemy – wskazał rozmówca Radia Maryja.

– Mamy kolejne plunięcie w twarz oraz kolejne cierpienie dziesiątków tysięcy ofiar ludobójstwa, które do dnia dzisiejszego nie są pochowane i które są elementem podłych rozgrywek dyplomatycznych, w których bierze udział to, co nazywamy „polską dyplomacją” – podkreślił prof. Włodzimierz Osadczy.

W 2010 roku Stepan Bandera otrzymał pośmiertnie tytuł Bohatera Ukrainy. Nadał mu go specjalnym dekretem ustępujący wówczas prezydent Wiktor Juszczenko. Dekret ostatecznie został uchylony przez sąd. Przyznanie Banderze tytułu Bohatera Ukrainy wywołało sprzeciw w Rosji oraz w Polsce. W ubiegłym tygodniu w ukraińskim parlamencie zarejestrowano rezolucję do prezydenta Petro Poroszenki ws. przywrócenia Banderze tytułu.

RIRM

drukuj