fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. W. Osadczy: Przez prawie 30 lat istnienia suwerennego państwa polskiego nigdy nie wybrzmiała sprawa upamiętnienia zbrodni Sowietów na Polakach

Przez te prawie 30 lat istnienia polskiego suwerennego państwa nigdy nie wybrzmiała i nie podjęto wysiłków skierowanych na upamiętnienie zbrodni Sowietów na obywatelach polskich, których znaczna, a nawet przeważająca część, była ofiarami NKWD w czasie rozpoczęcia wojny niemiecko-radzieckiej w czerwcu 1941 roku – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja prof. Włodzimierz Osadczy, dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum na KUL.

Historyk odniósł się do informacji o przekazaniu przez ukraińskie archiwa z Odessy do polskiego IPN dokumentów dotyczących tzw. operacji polskiej NKWD, w wyniku której w latach 1937-38 na terenie ZSRS zamordowano co najmniej 111 tys. Polaków. [więcej]

To niezrozumiałe, że tak ważną kwestię rozpatrywać się będzie dopiero teraz. Jest to dowód na zaniedbania ze strony wszystkich poprzednich rządów w Polsce – ocenił prof. Włodzimierz Osadczy.

– Jest to sprawa ze wszechmiar dziwna i niezrozumiała, że tak ważna, wielka zbrodnia w stosunku do narodu polskiego dopiero w tej chwili ujrzała światło dzienne. Świadczy to o wielkich zaniedbaniach wszystkich kolejnych ekip rządzących w Polsce, które po macoszemu traktowały sprawę pamięci  – powiedział rozmówca Radia Maryja.  

Strona ukraińska dopuszcza się manipulacji w kwestii polskich ofiar zbrodni sowieckich, przypisując im pochodzenie ukraińskie – wskazał dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum.

– W tej chwili dochodzi do manipulacji. Przypomnijmy chociażby zeszłoroczny pochówek ofiar więzienia w Łucku, gdzie strona polska nie była dopuszczona do upamiętnienia tych ofiar i strona ukraińska jednoznacznie wszystkie ofiary zakwalifikowała jako członków ukraińskich organizacji nacjonalistycznych – tłumaczył.

Historyk zwrócił uwagę, że część polityków oraz dziennikarzy poprzez nagłaśnianie sprawy ludobójstwa na Polakach ze strony Sowietów usiłuje odsunąć na dalszy plan kwestię ekshumacji i pochówków ofiar ludobójstwa na Wołyniu.

– Próbuje się wykorzystać sprawę ludobójstwa na Polakach, dokonanego przez Sowietów, żeby wytonować albo odsunąć na dalsze tło wciąż nierozstrzygniętą kwestię ekshumacji i pochówków ofiar ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego. Takie głosy już niestety dochodzą. Skoro jest impas na odcinku wołyńskim, to uruchamia się wspólny odcinek antysowiecki i pozoruje się współpracę z osobami i ze środowiskiem, z którym tak naprawdę nie ma o czym rozmawiać – zaznaczył prof. Włodzimierz Osadczy.

RIRM

drukuj