[TYLKO U NAS] Prof. W. Osadczy: Prezydent-elekt Wołodymyr Zełenski będzie realizował kurs wiodącej grupy oligarchicznej

Prezydent-elekt Wołodymyr Zełenski nie jest mocną figurą. To raczej osoba, która dostosowuje się do koniunktury i będzie realizowała kurs wiodącej grupy oligarchicznej w tym regionie – powiedział w rozmowie z portalem RadioMaryja.pl prof. Włodzimierz Osadczy, dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum KUL.

Prezydent-elekt Ukrainy Wołodymyr Zełenski oddał hołd rodakom, którzy „walczyli przeciwko nazizmowi i zginęli za Ukrainę” podczas drugiej wojny światowej. Wymienił w tym kontekście weteranów Armii Czerwonej i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

– Prezydent-elekt w trakcie kampanii wyborczej, jak też obecnie, udzielając informacji na temat swojej polityki, nie wykazuje się jednoznacznym światopoglądem lub podejściem do polityki historycznej. Tak było podczas kampanii wyborczej i tak dzieje się teraz. Kiedyś zapytany o Stefana Banderę powiedział, że jest to bohater dla części narodu ukraińskiego i szanuje ten wybór. Oddaje to w jakiś sposób sytuację, w jakiej się znalazł i to, kim jest na scenie politycznej. Został wywindowany na fali powszechnej nieakceptacji polityki prezydenta Poroszenki. Była to polityka przeżarta korupcją, mocno radykalna w zakresie obecności nurtu nacjonalizmu i zubożenia narodu – zaznaczył prof. Włodzimierz Osadczy.

Nie wiadomo jeszcze, czy Ukraina pod przywództwem nowego prezydenta obejmie kurs proeuropejski czy prorosyjski.

– Wydaje mi się, że to, którą stronę obierze, będzie zależało od globalnych ustaleń, które mają niedługo zapaść. To umocnienie klanów oligarchicznych, które stoją za nowym prezydentem. Kolejna sprawa to wynik wyborów, który pokazuje, że kierunek radykalnego nacjonalizmu nie znalazł poparcia. Następna kwestia to ustalenia geopolityczne. Od tego będzie zależało, w jakim kierunku podąży Ukraina, ale prezydent-elekt nie jest mocną figurą. To raczej osoba, która dostosowuje się do koniunktury i będzie realizowała kurs wiodącej grupy oligarchicznej w tym regionie – wskazał dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum KUL.

Profesor Włodzimierz Osadczy odniósł się również do ostatnich ataków na Kościół.

– Nie jest to niestety czymś nowym i szokującym. Społeczeństwo polskie testuje się pod kątem tego, do jakiego stopnia można posunąć się w relatywizacji wartości katolickich w życiu społeczeństwa. Odbieram to jako globalny plan zniszczenia Polski jako ostatniego bastionu cywilizacji łacińskiej i chrześcijańskiej. To jedno z ogniw wielkiej zmowy przeciwko Polsce – podkreślił prof. Włodzimierz Osadczy.

RIRM

drukuj