fot. TV Trwam News

[TYLKO U NAS] Prof. W. Osadczy: Polska pamięć jest atakowana, bo realizuje się globalny plan z tym związany

Polska pamięć jest atakowana, bo realizuje się globalny plan z tym związany. Media głównego nurtu nie chcą wspominać o tematach związanych z Kresami, a w tej chwili czujemy również wielki chłód, który dochodzi ze środowisk rządowych – akcentował prof. Włodzimierz Osadczy, dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum na KUL, podczas dzisiejszych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

W piątek w Lublinie rozpocznie się Kongres Środowisk Kresowych RP oraz konferencja naukowa „Wołyń’43: Walka o Pamięć – Walka o Polskę” w ramach 75. rocznicy ludobójstwa na Wołyniu. Prof. Włodzimierz Osadczy zaznaczył, iż środowisko kresowe jest obecnie zmarginalizowane i podzielone, a w tym stanie utrzymuje się je celowo, by sprowadzić ruch kresowy na margines życia społecznego.

Historyk wyjaśnił, że podczas przygotowywania kongresu pojawiały się trudności m.in. ze strony Instytutu Pamięci Narodowej, który – mimo wyjścia z inicjatywą zorganizowania obchodów – nagle wycofał się ze współorganizowania wydarzenia [czytaj więcej]. 

– Wątek kresowy to nurt patriotyczny troszczący się o dobro społeczeństwa polskiego, ale także przypominający wstydliwą historię, czyli coś, o czym przede wszystkim media głównego nurtu nie chcą wspominać (…). W tej chwili czujemy również wielki chłód, który dochodzi ze środowisk rządowych. Żaden z polityków rządzących nie objął patronatem konferencji. Odmówili nam premier, marszałek Senatu. Wycofały się podmioty rządowe, z którymi rozpoczynaliśmy przygotowania. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – po pewnym sygnale nastąpiła blokada naszych przedsięwzięć – mówił gość Radia Maryja.

Dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum na KUL zwrócił uwagę, iż celem zorganizowania inicjatyw jest przede wszystkim chęć kultywowania pamięci o Kresach i wyjaśnienia zbrodni, które dokonały się na tamtej ziemi. Nie wykluczył jednak, że mogą pojawić się ataki wobec zorganizowanego kongresu ze strony nieprzychylnych środowisk.

– W tej chwili zupełnie niewinne zastrzeżenie, które pojawia się w ustawie o IPN dotyczące „polskich obozów zagłady” – absolutnie zrozumiałe i niewzbudzające najmniejszych emocji u osób funkcjonujących w kategoriach uczciwości – wywołało taką burzę. W takim razie każda aktywność w sferze publicznej może wywołać zaognienie i może być potraktowana w sposób irracjonalny. My takich intencji nie mamy, ale wiemy, że świat jest taki, jaki jest. Polska pamięć jest atakowana, bo jest realizowany globalny plan z tym związany. Istnieje niebezpieczeństwo, że ktoś może zareagować w sposób nieadekwatny (…). Jednak wspólnymi siłami pokonaliśmy bariery, które były przed nami stawiane. Damy świadectwo prawdzie w 75. rocznicę wydarzenia, które przez tyle lat były przemilczane, a obecnie też z wielkim trudem wypływa do przestrzeni publicznej – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z prof. Włodzimierzem Osadczym dostępna jest [tutaj].

 

RIRM

drukuj