fot. isp-modzelewski.pl

[TYLKO U NAS] Prof. W. Modzelewski: Fakty przeczą zeznaniom J.V. Rostowskiego

Fakty przeczą słowom byłego ministra finansów Jana Vincenta Rostowskiego, który mówił, że niedopuszczalnym jest twierdzenie, że luka VAT w latach 2008-2015 wyniosła 300 mld złotych, że to oszustwa i że luka ta wzrosła za rządów Platformy Obywatelskiej – zaznaczył na antenie Radia Maryja we wtorkowym programie „Aktualności dnia” prof. Witold Modzelewski, ekonomista.

Komisja śledcza ds. VAT przesłuchała w poniedziałek byłego ministra finansów Jana Vincenta Rostowskiego. W kontekście luk prawnych, które pozwalały na wyłudzanie podatku VAT, prof. Witold Modzelewski powiedział, że „prawo stało się biznesem, w który zaangażowani są zainteresowani tworzeniem prawa zgodnym z ich interesami”.

– W przypadku prawa podatkowego mamy pewne wątpliwości, czy prawo to powinno być podporządkowane interesowi publicznemu, czy też powinno być przedmiotem swoistego kompromisu albo pewnej koncesji na rzecz tych, którzy są zainteresowani niepłaceniem podatku. Ten problem w Unii Europejskiej przybrał groźną skalę. Parlament Europejski w 2015 r. wydał rezolucję, w której powiedział, że podmioty zajmujące się unikaniem podatkowania, nie powinny mieć w ogóle wpływu na kształt przepisów podatkowych. A że miały, no to wiemy. Między innymi dotyczy to podatku od towarów i usług, który był częściowo (…) kształtowany pod wpływem podmiotów zainteresowanych nie płaceniem tego podatku. Przez to powstawało prawo – w sensie obrazowym – dziurawe, które powodowało, że można było legalnie nie płacić tego podatku – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Jan Vincent Rostowski podczas przesłuchania mówił, że niedopuszczalnym jest twierdzenie, że luka VAT w latach 2008-2015 wyniosła 300 mld złotych, że to oszustwa, że luka ta wzrosła za rządów Platformy Obywatelskiej.

Ekonomista zaznaczył, że „te twierdzenia nie znajdują potwierdzenia w powszechnie dostępnych i pochodzących z różnych źródeł faktach.

– Wielkość luki podatkowej szacowały różne ośrodki, w tym Komisja Europejska. I to ona w swoich raportach pokazywała ową lukę, która w 2013 r. wynosiła w skali Unii Europejskiej w jednym roku grubo ponad 200 mld euro. Tam była również kwota oszacowana dla Polski. (…) Fakty przeczą temu stwierdzeniu i nie rozumiem słowa „niedopuszczalne”, no bo przecież nikt nie może nikomu zabronić oszacowania zjawisk, które są złem i przedstawiać je opinii publicznej. (…) Samo Ministerstwo Finansów później zaczęło sygnalizować, jak rozpoznać tego typu działania – podkreślił prof. Witold Modzelewski.

– Zeznający mija się z prawdą, bo resort, którym kierował potrafił te zjawiska nazwać, a nawet był wielokrotnie informowany zarówno przez ekspertów, jak i przez podatników, którzy byli zaniepokojeni stratami, które ponoszą nie tylko oni, ale i budżet – dodał.

Na pytanie o to, czy można usprawiedliwić złe funkcjonowanie ściągalności podatku VAT, gość Radia Maryja odpowiedział, że „w sensie obiektywnym nie można tego w żaden sposób usprawiedliwić”.

– Nawet jeśli ktoś się na tym nie znał i nie rozumiał tego, to nie powinien się za takie rzeczy brać. Nie można zasłaniać się niewiedzą lub nieudolnością. Jeżeli ktoś próbował, działał w dobrej wierze, tylko był kiepskim fachowcem w tej dziedzinie, to jego stopień zawinienia jest dużo płytszy – wskazał ekonomista.

Cała rozmowa z prof. Witoldem Modzelewskim dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj