[TYLKO U NAS] Prof. U. Dudziak: Nauczycielem ma być człowiek, który wytrwa, który zdobędzie się nawet na obronę uczniów, kiedy są zagrożeni

Wybrano na czas strajku czas egzaminów, związku z tym zafundowano znacznej grupie uczniów stres, który jeśli będzie zbyt silny, może utrudniać końcowe uczenie się, powtarzanie materiału czy zdawanie egzaminów. (…) Nauczycielem ma być człowiek, który wytrwa, który zdobędzie się nawet na obronę uczniów, kiedy są zagrożeni – powiedziała w programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja psycholog oraz wykładowca na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim prof. Urszula Dudziak.

To nie rząd jest odpowiedzialny za to, jakie postawy manifestuje uczeń, jakie postawy manifestuje nauczyciel, wychowawca czy pedagog – stwierdziła prof. Urszula Dudziak.

– Jest takie powiedzenie: „Najcenniejszy kamień to ten, który zrysuje wszystkie inne, a siebie zrysować nie pozwoli”. „Najcenniejsze serce jest to, które raczej siebie zrysować da, aniżeli innych skaleczy”. Jak wygląda sprawa ludzkich serc, sprawa serc pedagogów, czy rzeczywiście są to serca, które potrafią się oddać z właściwą postawą do człowieka zwłaszcza, jeżeli tym człowiekiem jest małe wchodzące w dorosłe życie dziecko? Przypomnijmy sobie nauczycieli z czasów II wojny światowej, którzy chcieli, aby młode pokolenie się wykształciło. Byli to nauczyciele, którzy życia swojego nie bali się oddać w obronie uczniów. To byli prawdziwi pedagodzy; pedagodzy, którzy nie tylko przedstawiali uczniom określoną wiedzę, ale również swoją postawą manifestowali to, czym jest społeczeństwo, jakim trzeba być człowiekiem. Dziś widzimy, że w znacznej grupie nauczycieli jest inaczej – podkreśliła wykładowca na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim prof. Urszula Dudziak.

Trzeba zwrócić uwagę, że praca nauczyciela to nie tylko uczenie ułamków, wzorów, ale to kształtowanie postaw – podkreśliła gość Radia Maryja.

– Dla tych postaw jest nieodzowne bycie samemu autorytetem wychowującym. Przyjmowanie właściwych postaw i dawanie wzorów postepowania uczniom, a więc odejście od pracy, porzucenie jej na nie wiadomo jak długi okres czasu, ponieważ mówi się, że ten strajk będzie przedłużany nie wiadomo do kiedy, że nie pomoże jedno spotkanie, tak jak by rzeczywiście istotą sprawy były tylko i wyłącznie kwestie finansowe, ale tak nie jest – powiedziała wykładowca akademicki.

Nauczycielem ma być człowiek, który wytrwa, który zdobędzie się nawet na obronę uczniów, kiedy są zagrożeni – zaapelowała psycholog.

– Wybrano na czas strajku czas egzaminów, związku z tym zafundowano znacznej grupie uczniów stres, który jeśli będzie zbyt silny, może utrudniać końcowe uczenie się, powtarzanie materiału czy zdawanie egzaminów. Uczniowie ten stres przeżywali, ponieważ do końca nie wiedzieli, czy te egzaminy w ogóle się odbędą. Rodzice i uczniowie nie byli pewni, czy znajdą się uczciwi, oddani zawodowi nauczycielskiemu pedagodzy, wychowawcy, którzy podejmą się zastąpienia strajkujących podczas egzaminów – mówiła prof. Urszula Dudziak.

– Jeśli powołaniem nauczyciela jest dawać dobry przykład, a ten nauczyciel daje przykład zły, to zawodzi na całej linii jako pedagog – podsumowała.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem prof. Urszuli Dudziak mogą Państwo odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj