fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. P. Jaroszyński: Powodem kryzysu człowieka w świecie zachodnim jest utrata wizji człowieka jako kogoś, kto wyrasta ponad użyteczność

Dramatem naszej współczesnej zachodniej cywilizacji jest to, że swój cel upatruje tylko w tym, co użyteczne, co może się do czegoś przydać. Utrata nadrzędnego celu i utrata wizji człowieka jako kogoś, kto wyrasta ponad użyteczność jest głównym powodem kryzysu człowieka w świecie zachodnim – wskazał prof. Piotr Jaroszyński, wykładowca WSKSiM i KUL, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

Prof. Piotr Jaroszyński zaznaczył, że współcześnie ludzkość ma problem z odpowiedzeniem na pytanie: „Kim jest człowiek?”.

– Dramatem naszej współczesnej zachodniej cywilizacji jest to, że swój cel i sens upatruje tylko w tym, co użyteczne, co może się do czegoś przydać. Przy takim ujęciu wszystko, co jest dobrem samym w sobie, prawdą i kim jest człowiek jako człowiek – to wszystko schodzi na dalszy plan, albo w ogóle jest eliminowane. Taka sytuacja sprawia, że ludzie czują się zagubieni i zdezorientowani. To jest główny powód kryzysu człowieka w świecie zachodnim, właśnie utrata tego nadrzędnego celu i utrata wizji człowieka jako kogoś, kto wyrasta ponad użyteczność – mówił filozof.

Autor felietonu podkreślił, że „nie można człowieka sprowadzić ani do materii, ani też tylko do społeczeństwa, bo człowiek jest kimś, kto wyrasta ponad materię, ponad społeczeństwo”.

– Wizja człowieka, która wznosi go ponad wszystko to, co przyziemne, doraźne i użyteczne – ta wizja jest nieznana, nie jest upowszechniana. Nie mieści się w strukturze edukacji ani średniej, ani również wyższej (…). Kiedy sięgniemy do programu nauczania w różnych uniwersytetach medycznych, to człowiek jest sprowadzony właściwie tylko do poziomu biologicznego. W przypadku prawa        człowiek jest tylko tłem dla różnego rodzaju procedur, procesów, legislacji, ale tak naprawdę nie pojawia się ten człowiek jako ktoś wyjątkowy – powiedział profesor.

Piotr Jaroszyński przypomniał przy tym zdanie z dzieła „Osoba i czyn” Karola Wojtyły: „Człowiek nie może zagubić właściwego sobie miejsca wśród tego świata, który sam ukształtował”.

– Chodzi o to, aby człowiek nie zagubił się w świecie samych narzędzi, gdzie i on w pewnym momencie staje się narzędziem jakiegoś szerszego systemu: czy to będzie system polityczny, czy ekonomiczny czy ideologiczny, nie tylko państwowy, ale międzynarodowy. W tym człowiek zaczyna się gubić, czuje, że to go wszystko przytłacza. Dlatego, żeby odnaleźć          odpowiedź na pytanie: „Kim jest człowiek?” Musimy popatrzeć z punktu widzenia prawdy (…). Rozważania nt. człowieka muszą być ostatecznie skierowane na obraz człowieka jako osoby. To jest nasze zadanie. Na tym polega wielkość kultury chrześcijańskiej, że pomaga nam odnaleźć właściwe człowieka na świecie, w społeczeństwie, w kosmosie – mówił wykładowca WSKSiM i KUL.

RIRM

drukuj