fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. P. Czarnek: Zależy nam, aby strefy związane z ogniskiem ASF były jak najmniejsze

Problem ASF jest wielopłaszczyznowy. Ogranicza się jego działanie i zwalcza metodami administracyjnymi, a nie za pomocą szczepionek lub leków – mówił w poniedziałek na antenie TV Trwam w programie „Polski punkt widzenia” prof. Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski.

Z całej Polski napływają informacje o występowaniu kolejnych przypadków ASF u trzody chlewnej i dzików, m.in. na terytorium województwa lubelskiego. Przemysław Czarnek podkreślił, że „problem ASF jest wielopłaszczyznowy”.

– Jest to afrykański pomór świń, na którego nie ma dzisiaj lekarstwa. (…) Wyłącznie ogranicza się jego działanie i zwalcza metodami administracyjnymi, a nie za pomocą szczepionek lub leków – mówił.

Wojewoda lubelski wskazał, że w przypadku występowania ASF ważne jest „przystosowanie gospodarstw rolnych, gdzie mamy do czynienia z hodowlą trzody chlewnej, do tzw. zasad bioasekuracji”. Chodzi o „maksymalne ograniczenie ryzyka zarażeń pomoru świń”.

– Te zasady są proste. (…) Polegają na ogrodzeniu gospodarstwa po to, aby odizolować świnie od dzików, które są nosicielami ASF, rozłożeniu mat ze środkiem dezynfekcyjnym, (…) zakładaniu odrębnego ubioru do użytku wyłącznie w danej chlewni. To nic wielkiego, ale jest konieczne, aby ograniczyć ryzyko przenoszenia tego wirusa – tłumaczył.

Strefy występowania ASF wyznaczają służby weterynaryjne KE. Jak mówił gość Telewizji Trwam, „marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowski z PSL na forum Parlamentu Europejskiego tłumaczył, że Polska nie radzi sobie z ASF, a więc zagrażamy Europie”.

– Tego typu podsycanie informacji i niepokoju powoduje, że te strefy, które mogłyby być mniejsze, będą oczywiście większe, ponieważ będzie trudno negocjować z UE, kiedy przedstawiciele PSL jeżdżą do Brukseli i mówią, że nie dajemy sobie rady z ASF. (…) Nam zależy na tym, żeby te strefy związane z ogniskiem ASF były jak najmniejsze, aby te uciążliwości dla hodowców trzody chlewnej, gdzie nie ma wirusa, również były jak najmniejsze – akcentował.

Rząd zaangażował się w pomoc hodowcom trzody chlewnej. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wypłaciła hodowcom 70 mln złotych tylko w województwie lubelskim.

– Sytuacja jest dramatyczna, ale te pieniądze to są środki pomocowe, które nie trafiają do żadnej innej branży rolniczej. One są przeznaczone dla kilku powiatów, gdzie występuje ASF – mówił Przemysław Czarnek.

RIRM

drukuj