fot. PAP/Darek Delmanowicz

[TYLKO U NAS] Prof. M. Warchoł o liście RPO do A. Dudy: Trudno dyskutować ze stanowiskiem, w którym jest prezentowana jedynie optyka interesów sprawcy

Absolutnie nie rozumiem takiego podejścia, że troszczmy się o przestępców, a zapominamy całkowicie o ofiarach – mówił w poniedziałek na antenie Radia Maryja prof. Marcin Warchol. Wiceminister sprawiedliwości w audycji „Aktualności dnia” odniósł się m.in. do nowelizacji Kodeksu karnego.

W czwartek Sejm przyjął 41 poprawek Senatu do nowelizacji Kodeksu karnego, zaostrzającej kary m.in. za przestępstwa pedofilii. Ustawa trafiła teraz do podpisu prezydenta.

Na co wpłyną zmiany, które zostaną wprowadzone do wymiaru sprawiedliwości? „Dadzą sądom możliwość orzekania zgodnie z poczuciem sprawiedliwości i współmiernie do ciężaru winy” – odpowiada gość Radia Maryja.

– Wprowadzamy elastyczny wymiar kar. (…) Obecnie możliwe jest orzekanie kar do 15 lat pozbawienia wolności, osobna kara to 25 lat pozbawienia wolności i dożywotnie pozbawienie wolności. Czyli sędziowie nie mogą orzekać np. 18 czy 27 lat pozbawienia wolności. Niestety przestępcy wychodzą na wolność często w ramach warunkowego zwolnienia. Odbyta kara w rzeczywistości nie spełnia swojej roli – ani wychowawczej, ani odstraszającej. Więc zmiany zakładają likwidację osobnej kary 25 lat pozbawienia wolności i wprowadzenie elastycznego wymiaru kar – wskazał.

Nowelizacja ma także wprowadzić nowe typy przestępstw: przygotowanie do zabójstwa, przyjęcie zlecenia zabójstwa, kradzież zuchwałą (gdy złodziej wyrywa torebkę na ulicy), kradzież karty płatniczej, kradzież tablic rejestracyjnych. Minister wspomniał także o surowszej odpowiedzialności za afery gospodarcze (przyjęcie łapówki powyżej miliona złotych będzie zagrożone karą od 3 do 20 lat pozbawienia wolności) oraz o surowszej odpowiedzialności za ustawianie przetargów.

– Chcemy skuteczniej walczyć z korupcją, bardziej chronić publiczny majątek oraz fundusze. Także wprowadzamy szereg zmian zaostrzających odpowiedzialność, lepiej chroniących zdrowie, życie ludzkie, mienie i uczciwość w obrocie gospodarczym – zaznaczył.

Polityk odniósł się także do zabójstwa 10-letniej Kristiny z Morwin na Dolnym Śląsku.

– Jedyną sprawiedliwą karą dla tego zwyrodniałego sprawcy byłaby kara śmierci. Takiej kary nie mamy. Jesteśmy w Radzie Europy i regulacje międzynarodowe uniemożliwiają nam wprowadzenie tego typu kary. Natomiast rozwiązania, które teraz wprowadzamy pozwolą na to, żeby tego typu zwyrodniali sprawcy trafili do końca życia za kraty (…) bez możliwości warunkowego zwolnienia – powiedział.

Trudno dyskutować ze stanowiskiem, w którym jest prezentowana jedynie optyka interesów sprawcy – tak wiceminister skomentował treść listu Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara do prezydenta Andrzeja Dudy w związku z nowelizacją Kodeksu karnego.

– Warto byłoby przypomnieć panu rzecznikowi, że powinien reprezentować także interesy ofiar przestępstw, bo jeżeli weźmiemy pod uwagę sytuację, w której sprawca popełnia przestępstwo, to ofiara tego przestępstwa też powinna liczyć na zadośćuczynienie. Jeżeli do dzisiaj kara za nieumyślne spowodowanie śmierci była taka sama, jak za malowanie graffiti czy za zbicie kilku szyb, czy np. za sfałszowanie legitymacji szkolnej, to pytanie, gdzie była sprawiedliwość? – podkreślił.

Rozmówca zauważył, iż „przeszło 50 proc. spraw za zgwałcenia kończy się orzekaniem najniższych granic wymiaru kary, czyli 2 lata albo nawet mniej”. Jak się mają czuć ofiary tych przestępstw? – pytał retorycznie.

– Trzeba wziąć pod uwagę, że ofiara tego typu przestępstw otrzymuje swoiste dożywocie, bo musi żyć z traumą, musi żyć w lęku z bólem do końca życia – ona i jej najbliżsi. Absolutnie nie rozumiem takiego podejścia, że troszczmy się o przestępców, a zapominamy całkowicie o ofiarach – mówił prof. Marcin Warchoł.

Całą rozmowę z prof. Marcinem Warchołem w „Aktualnościach dnia” możemy odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj