fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Szykowana jest nowa konfiguracja w PE, która byłaby w stanie przeciwstawić się zapędom niemiecko-francuskim

Szykowana jest nowa konfiguracja w europarlamencie, która byłaby w stanie przeciwstawić się zapędom niemiecko-francuskim. Ta wspólnota jawi się ze względu na to, że jest mocne uderzenie Brukseli w kraje słabsze – powiedział prof. Mieczysław Ryba, politolog i historyk, podczas środowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Francja i Niemcy podpiszą traktat, który ma wzmocnić współpracę francusko-niemiecką przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego. Nastąpi to 22 stycznia br. w Akwizgranie. Prof. Mieczysław Ryba wskazał, że przewódcom tych dwóch państw zależałoby, aby utrzymać istniejące już podwójne standardy w Unii Europejskiej w odniesieniu do państw członkowskich oraz dalej dążyć do stworzenia superpaństwa w Europie.

– Zbliżają się eurowybory, więc porozumienie niemiecko-francuskie ma być pewną osią, wokół której ci euroentuzjaści się gromadzą. Natomiast inne podmioty – np. wizyta wicepremiera Salviniego w Polsce – starają się jednoczyć, aby przeciwstawić się tej tendencji i wrócić do Europy, gdzie szanuje się suwerenność państw narodowych. Te dwie koncepcje coraz bardziej będą się ze sobą zderzać (…). Francuzi na tyle są słabi, że nie są w stanie dyktować pewnych warunków i szukają w Niemczech partnera, który będzie silniejszy, ale jednak będzie pozwalał im na to, żeby posiadać korzyści z dominacji w UE – mówił politolog.

Gość Radia Maryja zaznaczył, iż w krajach „starej Unii” rosną ruchy sceptyczne wobec budowy superpaństwa.

– We Włoszech te kręgi wprost rządzą. Szykowana jest nowa konfiguracja – pytanie, jak silna – w europarlamencie, która byłaby w stanie przeciwstawić się zapędom niemiecko-francuskim. Salvini i Włosi szukają partnerów. Bardzo boleśnie doświadczyli, jak są ogrywani, chociażby przez Komisję Europejską. Rząd polski nieustannie te niezasłużone cięgi od KE, PE czy TSUE zbiera, więc siłą rzeczy też musi szukać takiego partnerstwa (…). Ta wspólnota jawi się ze względu na to, że jest mocne uderzenie Brukseli – współcześnie zdefiniowanej przez KE – w kraje słabsze. Jest uderzenie w Węgry, jest uderzenie Polskę, jest uderzenie we Włochy. Jeśli gdziekolwiek pojawią się siły narodowe u władzy, tam jest presja i atak zamiast dialogu i podmiotowego traktowania partnerów słabszych niż Niemcy czy Francja – podkreślił profesor.

Cała rozmowa z prof. Mieczysławem Rybą dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj