fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Byłoby rzeczą niedopuszczalną, gdyby prezydent uległ niemającemu podstaw histerycznemu naciskowi

Spodziewaliśmy się tego podpisu. (…) To byłaby rzecz niedopuszczalna ulec naciskowi, zupełnie histerycznemu, zupełnie niemającemu podstaw. To by było działanie, które mogłoby prowadzić do wasalizacji polityki polskiej. (…) Suwerenne państwo musi dbać o swój wizerunek – powiedział w „Aktualnościach dnia” prof. Mieczysław Ryba. Historyk i politolog skomentował decyzję prezydenta RP Andrzeja Dudy o podpisaniu nowelizacji ustawy o IPN, przy jednoczesnym skierowaniu jej w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego.

Prof. Mieczysław Ryba ocenił, że skierowanie ustawy o IPN do Trybunału Konstytucyjnego jest gestem dobrej woli polskiego państwa wobec osób mających rzeczywiste wątpliwości prawne co do wymienionej ustawy.

– Chodzi o taki, kolejny już, gest dobrej woli polskich polityków czy polskiego państwa w stosunku do wszystkich tych, którzy mają wątpliwości prawne, o ile te wątpliwości są szczere, bo wiemy, że niektórzy mają zupełnie fałszywy obraz Polski i na bazie tego fałszu kreują swoje działania. (…) Prezydent nie ma wątpliwości w tym zakresie, bo ustawa wejdzie w życie, natomiast chce uczynić wszystkie możliwe gesty w stosunku do Izraela czy tych, którzy zgłaszają wątpliwości – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

Dyskusja tocząca się wokół ustawy o IPN ukazała słabość polityki historycznej za rządów Platformy Obywatelskiej – podkreślił wykładowca KUL i WSKSiM.

– Ta dyskusja wokół tej ustawy pokazała, jak bardzo nasza polityka historyczna była teoretyczna, podobnie jak za czasów PO wiele innych dziedzin naszego życia państwowego: gospodarka do pewnego stopnia, polityka zagraniczna. Trzeba powiedzieć, że tak duża dominacja prof. Geremka, ludzi z nim związanych – to wszystko wiązało się z pewną nieskutecznością, a nawet z tym, co zwiemy przekonaniem, że Jan Tomasz Gross miał rację – wskazał profesor.

W dzisiejszym świecie występuje nie tylko zjawisko antysemityzmu, ale również antypolonizmu – zwrócił uwagę historyk.

– Jest w świecie antypolonizm. Nie tylko jest antysemityzm, ale jest też antypolonizm, zbudowany oczywiście na fałszu, nie tylko dotyczący II wojny światowej. Ten antypolonizm w czasie II wojny światowej zaowocował zbrodniami, również na naszym narodzie, i to ze strony sowieckiej i niemieckiej – akcentował.

Nie dziwi natomiast reakcja strony ukraińskiej na polską ustawę o IPN – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

– Sprawa ukraińska jest spodziewana, ponieważ tam zaczęto gloryfikować OUN-UPA. Przed wojną organizacja ukraińskich nacjonalistów stosunkowo marginalna, terrorystyczna organizacja. W czasie wojny zaczęło się ludobójstwo. Jeśli oni do tego nawiązują, to można było się tego spodziewać, że penalizacja negowania zbrodni wołyńskiej wywoła u nich reakcję. Oni negują współodpowiedzialność za Wołyń – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy z prof. Mieczysławem Rybą w audycji „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj