fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. M. Piotrowski: Sprawa praworządności w Polsce wymknęła się nieco spod kontroli

Sytuacja praworządności w Polsce wymknęła się nieco spod kontroli osobom, które wszczynały ten proces. On żyje już własnym życiem – mówił na antenie Radia Maryja w środowych „Aktualnościach dnia” europoseł prof. Mirosław Piotrowski.

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się kolejna debata na temat reformy wymiaru sprawiedliwości i praworządności w Polsce. Ja już straciłem rachubę – komentował prof. Mirosław Piotrowski.

– To kolejna debata na temat polski i rzekomego łamania przez nas praworządności. Już kilka miesięcy temu podkreślałem, że jest to niekończąca się historia. Wielu politykom, zwłaszcza z tzw. polskiej opozycji, zależy na tym, aby „grillować” nasz kraj na forum międzynarodowym. To większości się już znudziło – powiedział.

Gość Radia Maryja nawiązał do ostatniej debaty na temat przyszłości Europy, w której premier Holandii Mark Rutte oraz wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans nawiązali do sytuacji w Polsce.

– Pan Rutte, nawiązując do sytuacji w Polsce, mówił, że nie może być wartości demokratycznych bez praworządności. (…) Do klauzuli łamania praworządności w innych krajach członkowskich (w domyśle w Polsce) nawiązywał komisarz Timmermans. To świadczy o tym, że być może ta sytuacja wymknęła się nieco spod kontroli osobom, które wszczynały ten proces. On żyje już własnym życiem – stwierdził.

Polityk skrytykował zmiany taktyki rządu polskiego względem KE i Fransa Timmermansa. Uważam je za błędne – podkreślił.

– Trzeba było podążać obraną na początku drogą, gdyż było wiadomo, iż KE nie odpuści. Komisja nie dlatego wszczęła procedurę, ponieważ troszczy się tak bardzo o demokrację w Polsce. Tak naprawdę – jak słyszę w kuluarach – niewiele ją obchodzi – wskazał.

Uważam, że rząd polski powinien postępować twardo i zdecydowaniedodał europoseł.

– To, co my nazywamy „grillowaniem”, jest dla naszego kraju z punktu widzenia wizerunkowego niedobre, ale coraz więcej polityków dostrzega, że tego typu sprawy powinno załatwiać się w kraju. Ingerencja KE w takie wrażliwe sektory, jak chociażby praworządność krajów członkowskich, jest pozostawiona legalnie wybranym władzom demokratycznym i pan Timmermans oraz KE nic do tego nie mają – mówił prof. Mirosław Piotrowski.

Całą rozmowę z prof. Mirosławem Piotrowskim w środowym wydaniu audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj