fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. M. Piotrowski: Chcemy powrócić do chrześcijańskich korzeni Europy w UE

Nasza partia jest jedyną katolicką, chrześcijańską i prawicową partią, która w swoim statucie jasno formułuje przekaz, że chcemy powrócić do chrześcijańskich korzeni Europy (…). Z racji tego, że zaistnieliśmy dopiero niedawno, nie będziemy mieli łatwo, jednak w sojuszu z nami są dwie inne formacje: Prawica Rzeczypospolitej oraz Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin – powiedział w programie ,,Polski punkt widzenia” prof. Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Niebawem wybory do Parlamentu Europejskiego, do którego o miejsce starać się będzie nowa partia Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi.

– 14 lutego tego roku dowiedziałem się o tym, że partia została formalnie zarejestrowana – w dniu Cyryla i Metodego, patronów Europy. Nazwa partii już wiele mówi, jest to partia Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi – taka jest pełna nazwa – ponieważ partia powstała na gruncie ruchu Europa Christi, w który byłem włączony od trzech lat. Jest on związany ze środowiskiem katolickiego tygodnika ,,Niedziela”, z ks. dr. Ireneuszem Skubisiem (…). Dlaczego Prawdziwa Europa? Ponieważ to, co przedstawiają nam niektóre partie skupione wokół Koalicji Europejskiej, jest nieeuropejskie, są to partie pseudoeuropejskie. Prawdziwa Europa jest chrześcijańska, nawiązująca do korzeni chrześcijańskich – mówił prof. Mirosław Piotrowski.

Wybory już niedługo. Każdą patię czeka trudne zadanie – zebrania 10 tys. podpisów z 13 okręgów wyborczych.

– Przed nami bardzo ważny i trudny etap zbierania podpisów. W Polsce mamy 13 okręgów wyborczych i każda formacja polityczna musi zebrać w każdym okręgu 10 tys. podpisów. Z racji tego, że zaistnieliśmy dopiero niedawno, nie będziemy mieli łatwo, jednak w sojuszu z nami są dwie inne formacje: Prawica Rzeczypospolitej oraz Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin – wskazał profesor.

Mirosław Piotrowski po 15 latach tworzy własną listę, tym razem nie wystartuje z ramienia innej prawicowej partii.

– Moja lista nie będzie konkurencją, ale poszerzeniem i wzmocnieniem polskiej prawicy, chodzi o to, aby wzmocnić prawicę na arenie międzynarodowej (…). Nasza partia jest jedyną katolicką, chrześcijańską i prawicową partią, która w swoim statucie jasno formułuje przekaz, że chcemy powrócić do chrześcijańskich korzeni Europy, opowiadamy się za cywilizacją życia, czyli przeciwko aborcji, a także jesteśmy za normalną rodziną. Unia Europejska nie jest po to, aby lansować LGBT lub gender – podkreślił europoseł.

Parlament Europejski na przestrzeni lat bardzo się zmienił.

– Na początku dominowała polityczna poprawność. Wszystko, co miało w nazwie Unia Europejska było dobre, przed tym padano na kolana. Jednak to się zmieniło. Obecnie panuje ogromny strach wśród establishmentu unijnego, europejskiego, że wejdą ludzie nowi, inni – np. Ruch Prawdziwa Europa, którzy potrafią się zjednoczyć i nadać inny kurs Unii Europejskiej – mówił poseł do Parlamentu Europejskiego.

Przed nowym Parlamentem Europejskim nowe wyzwania, trwają negocjacje nad budżetem.

– Budżet jest bardzo ważny, bo póki co odchodzi od nas Wielka Brytania, jeden z głównych płatników netto. Trzeba w takim razie odpowiednio oszacować budżet, który w tej chwili jest niedoszacowany. Może się stać tak, że to, co obiecuje Parlament Europejski, może stać się przysłowiowymi ,,gruszkami na wierzbie”. Ludziom w Polsce Unia Europejska kojarzy się przede wszystkim z dotacjami, nikt nie mówi, że tych dotacji może nie być, za chwile oficjalnie może pójść komunikat, że dopłacamy do Unii Europejskiej – zaznaczył prof. Mirosław Piotrowski.

Trwa niekończący się serial z brexitem. Unijni politycy nie ukrywają, że chcieli utrudnić negocjacje na linii UE – Wielka Brytania.

 – Kiedy rozmawiam z wieloma politykami unijnymi, nie kryją oni, że chcieli tak utrudnić negocjacje, aby pokazać innym potencjalnym kandydatom do wyjścia, jak jest to trudne i nieopłacalne. Natomiast, jeśli chodzi o wyjście Wielkiej Brytanii, to nikt nie jest tego pewny. Moi brytyjscy koledzy z grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów twierdzą, że potrzeba im tylko lekkiego przesunięcia w czasie i do końca czerwca powinni wyjść z Unii Europejskiej – tłumaczył gość programu ,,Polski punkt widzenia”.

Brak Wielkiej Brytanii w Parlamencie Europejskim to nie tylko brak dobrego płatnika netto, ale także zmniejszenie przeciwwagi dla lewactwa oraz możliwe załamanie relacji z Polską.

– To jest polski sojusznik. Europosłowie brytyjscy zawsze stanowili przeciwwagę dla lewactwa w Parlamencie Europejskim (…). Wyjścia Wielkiej Brytanii nie da się przypudrować, to będzie wielka wyrwa, także wizerunkowa na całym świecie – podkreślił prof. Mirosław Piotrowski.

Cała rozmowa z prof. Mirosławem Piotrowskim w programie ,,Polski punkt widzenia” dostępna jest [tutaj]

RIRM            

drukuj